ESA udostępniła zestawienie fotografii wykonanych przez teleskop Jamesa Webba. To galeria pokazująca spektakularne przykłady soczewkowania grawitacyjnego, która po raz kolejny potwierdzają, że Einstein się nie mylił.
Chodzi tu oczywiście o zjawisko „wyginania” światła wyemitowanego przez obiekt znajdujący się z naszego punktu widzenia za innym obiektem – na tyle masywnym, że istotnie zagina czasoprzestrzeń. Efekt ten przewidział Albert Einstein, my zaś, patrząc na wspomniane zdjęcia, możemy przekonać się, że miał rację.
W zależności od pozycji obiektów – galaktyk lub ich grup – względem nas możemy obserwować różnorakie efekty. Obraz może być zakrzywiony łuk, przyjąć postać okręgu, który astronomowie określają mianem pierścienia Einsteina lub ulec zduplikowaniu i powiększeniu.
Widoczne na fotografii zestawienie soczewek grawitacyjnych to zjawiska, które zaobserwowano w ramach programu COSMOS-Web Lens Survey, czyli COWLS. Osiem tych przykładów jest skutkiem przebadania przez teleskop Webba przeszło 400 potencjalnie soczewkujących obiektów wytypowanych z grona ponad 42 tys. galaktyk. Jak więc widać, „przemielenie” takiej ilości danych wymagało bardzo dużych nakładów pracy.

Dane w ten sposób uzyskane są jednak bezcenne: dają nam wgląd w czasy, kiedy Wszechświat miał od 2,7 do 8,9 mld lat lub – w przypadku jednego źródła – niewiele ponad 1 mld lat. To też kolejny dowód na to, że teleskop Webba przynosi naprawdę spektakularne odkrycia, dając nam niedostępne wcześniej możliwości badania początków Wszechświata.
0 komentarzy