Wyspiarze chcą zabronić sprzedaży małych komórek, które przypominają breloki i piloty samochodowe.

Urzędnicy obawiają się, że mogą być one przemycane do więzień. A ich specyficzna konstrukcja – minimalna ilość elementów metalowych i dużo plastiku – ułatwia przeniesienie przez bramki bezpieczeństwa. Dodatkowo ich wygląd sprawia, że ochrona może je łatwo pomylić z pilotem do samochodu lub brelokiem do kluczy.
Na wielu takich urządzeniach można również znaleźć logo najpopularniejszych producentów samochodów – umieszczone tam oczywiście nielegalnie.
0 komentarzy