Październikowa edycja Steam Next Fest 2026 – imprezy, która w przeszłości słynęła z prezentowania użytkownikom Steam ukrytych perełek od twórców niezależnych – przekształciła się obecnie w pokaz tanich gier stworzonych przez sztuczną inteligencję. Miliony graczy zalogowało się do platformy 19 października tylko po to, aby przekonać się, że całe wydarzenie zostało zalane tzw. AI slopem – niskiej jakości produkcjami, które już na pierwszy rzut oka uderzają po oczach grafikami wygenerowanymi przez najnowsze modele. Jak w takim bałaganie znaleźć cokolwiek wartego ogrania? Gracze domagają się gruntownych zmian w sposobie filtrowania tytułów.
Wiele udostępnionych gier to po prostu klony już istniejących projektów – ich liczba rośnie w zawrotnym tempie
Steam Next Fest to organizowana dwa razy w roku przez Valve cyfrowa impreza zapowiadająca nadchodzące premiery, podczas której twórcy udostępniają wersje demonstracyjne swoich gier w nadziei, że gracze je wypróbują i dodadzą kilka tytułów do listy życzeń. Od momentu rozpoczęcia imprezy latem 2021 roku liczba dostępnych wczesnych wersji gier wzrosła diametralnie – z setek do tysięcy.
To świetna wiadomość dla wszystkich zainteresowanych, bo powyższe wyniki świadczą o tym, że koncepcja się podoba i spełnia swój zamierzony cel. Jednak od pewnego czasu tworzone niskim nakładem pracy przy pomocy sztucznej inteligencji gry zalewają platformę, której właścicielem jest Valve. Serwis Games Radar podaje, że w ramach tegorocznego Steam Next Fest publicznie udostępniono 7 017 wersji demonstracyjnych – nieco mniej niż dwukrotnie więcej niż w czerwcu bieżącego roku – a obecne trendy wskazują, że wiele z nich to po prostu klony już istniejących projektów, stworzone wyłącznie w celu odtworzenia tej samej atmosfery i przyciągnięcia oryginalnych fanów.
Gracze domagają się wprowadzenia globalnego „filtra blokującego gry stworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji”
Biorąc pod uwagę, jak źle sprawy mają się już w tym roku (a w nadchodzących latach może być tylko gorzej), na platformach takich jak X, Reddit, Discord i innych mediach społecznościowych narastają głosy graczy domagających się wprowadzenia globalnego „filtra blokującego gry stworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji” na platformie Steam. Gracze wyrażają ogromną frustrację wywołaną zalewem platformy przez tytuły tworzone przy minimalnym nakładzie pracy przez sztuczną inteligencję. Niszczą one tym samym samą ideę festiwalu Steam Next Fest.
Na początku tego roku firma Valve zaktualizowała zasady dotyczące treści w ramach Steamworks, wprowadzając wymóg, by twórcy gier wyraźnie ujawniali wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji (w zakresie wstępnie wygenerowanych elementów graficznych, kodu, tekstu lub zasobów głosowych na żywo) podczas rejestracji w sklepie. Niemniej jednak istnieją gry – nawet z segmentu AAA i AA – które ukrywają fakt wykorzystywania zasobów, tekstów, głosów itp. wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Te działania nie są już wystarczające. Gracze nie chcą musieć sprawdzać każdej strony gry osobno i poszukiwać na niej odpowiedniej klauzuli informującej o takich, a nie innych działaniach twórcy – chcą móc zaznaczyć odpowiedni filtr, który od razu usunie wszystkie niechciane tytuły sprzed ich oczu.






![Resident Evil 4 Remake na Switchu 2 jest genialny. DLSS robi cuda, ale nie zawsze daje 60 fps [RECENZJA TECHNICZNA]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/10/erdtfghjk-768x431.jpg)




0 komentarzy