Przejdź do treści

Gracz przeniósł peceta z RTX-em 4090, a z karty odpadł fragment radiatora. Naprawę wyceniono na ponad 400 dolarów

2 minuty czytania

Posiadacz RTX-a 4090 podzielił się na reddicie zdjęciami nietypowej usterki. Podczas przenoszenia komputera z obudowy GPU odpadł niewielki, trójkątny fragment aluminiowego radiatora, który obejmował sekcję rurek cieplnych przy tylnym wentylatorze. Naprawa nie będzie jednak tania.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Uszkodzenia kart graficznych mogą mieć różny przebieg, ale chyba nikt nie spodziewał się, że kupiony w sierpniu 2023 roku RTX 4090 (który do tej pory działał bez zastrzeżeń) dosłownie… zacznie rozpadać się na kawałki. Okazuje się, że przenoszenie komputerów może być naprawdę niebezpiecznym zajęciem.

Dlaczego fragment radiatora mógł odpaść?

Na zdjęciach udostępnionych przez użytkownika u/Maker_753 widać ślady fabrycznego lutowania, a także pozostałości spoiwa z widocznymi pęknięciami. Zdaniem osób dyskutujących pod postem najbardziej prawdopodobną przyczyną są wieloletnie cykle nagrzewania i chłodzenia, które stopniowo osłabiły połączenie między żeberkami a rurkami cieplnymi. Nie można też wykluczyć ukrytej wady lutu, która ujawniła się dopiero po dłuższym okresie eksploatacji.

Obserwacje społeczności są o tyle istotne, że RTX 4090 Founders Edition zazwyczaj pracuje w wysokich temperaturach pod obciążeniem, a materiał, z którego wykonany jest radiator, rozszerza się i kurczy przy każdym takim cyklu. Po trzech latach intensywnego użytkowania takie zmęczenie materiału mogło (choć raczej nie powinno) doprowadzić do rozszczelnienia jednego z mniejszych segmentów. Niewykluczone też, że posiadacz RTX-a 4090 zbyt szybko odłożył komputer po przeniesieniu go i uderzył nim w podłogę lub biurko na tyle mocno, że osłabione luty po prostu pękły.

Co dalej z RTX-em 4090?

Według relacji właściciela karta nadal działa, a utrata frontu radiatora prawdopodobnie nie wpływa w istotny sposób na chłodzenie samego rdzenia GPU. Wykruszony fragment znajduje się jednak w pobliżu złącza zasilania, więc nie można całkowicie wykluczyć, że w dłuższej perspektywie negatywnie odbije się to na temperaturach w tym obszarze.

Część komentujących sugerowała, że można spróbować przykleić odpadnięty fragment z powrotem po uprzednim oczyszczeniu powierzchni alkoholem izopropylowym. Inni zauważyli, że sekcja i tak nie jest bezpośrednio opływana przez powietrze, więc pełni funkcję wspomagającą i karta powinna działać dalej bez dramatycznego wzrostu temperatur.

Na nieszczęście posiadacza karty, usterka pojawiła się w zasadzie tuż po upływie trzyletniej gwarancji Nvidii. Producent odmówił bezpłatnej naprawy, a specjalistyczne serwisy wyceniły wymianę lub naprawę fabrycznego coolera na ponad 400 dolarów. Właściciel uznał tę kwotę za zbyt wysoką i na razie wstrzymał się z decyzją. Jeśli martwicie się o swoje RTX-y 4090 w wersji Founders, to wszystko wskazuje, że był to przypadek odosobniony. W sieci nie pojawiły się na razie doniesienia o podobnych usterkach w innych egzemplarzach GPU, a sam poszkodowany przyznał, że nie znalazł nikogo z identycznym problemem.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz