Powiedzmy to sobie od razu: procesory Arrow Lake Refresh nie są żadną rewolucją. Jak zresztą sama nazwa wskazuje, to odświeżenie tego, co mieliśmy poprzednio. Intel wziął po prostu na warsztat podstawowy model Arrow Lake i w niektórych obszarach wzmocnił jego specyfikację. Ponownie jednak: „na papierze” trudno mówić tu o zmianie jakościowej i na pewno nie mamy tu do czynienia ze skokiem, którego doświadczyliśmy choćby przy okazji układów AMD spod znaku 3D V-Cache. Ale może mimo tego są warte świeczki? Przekonajmy się!
Co się zmieniło?
W porównaniu do układu Core Ultra 5 245K nowy procesor wypada w zestawieniu specyfikacji trochę lepiej. Platforma się nie zmieniła – to w dalszym ciągu LGA 1851, bez zmian pozostała również litografia TSMC N3. Pierwszą rzucającą się w oczy różnicą jest za to taktowanie. To minimalne spadło o 100 MHz, maksymalne zaś wzrosło o tyle samo. Inaczej wygląda również konfiguracja rdzeni. Wydajnych mamy w dalszym ciągu sześć, jednak aż o 4 wzrosła liczba tych oznaczonych literą E – sumarycznie więc dostajemy wszystkich łącznie 18. Cache L2 i L3 rozrósł się do 30 MB (odpowiednio o 4 i o 6 MB więcej), 250K Plus zyskał też kontroler DDR5 zdolny formalnie obsłużyć częstotliwość 7200 MHz – co jednak jest wyłącznie ciekawostką, bo i tak już nawet poprzednicy de facto radzili sobie z szybszymi pamięciami.

Największą zmianą jest zaś chyba cena. Ta bowiem w stosunku do poprzednika sprzed ok. półtora roku spadła aż o 110 dolarów, co w polskich sklepach daje obecnie kwotę zakupu poniżej 1000 zł. Cóż, AMD swymi układami z 3D V-Cache mocno docisnęło Intela i teraz widzimy tego efekty.
Porównanie z poprzednikiem i najmocniejszym z rodziny
Najnowszego Intela postanowiliśmy sprawdzić na tle jego braci: wspomnianego już Core Ultra 5 245K oraz teoretycznie najmocniejszego w rodzinie Core Ultra 9 285K. Testy przeprowadziliśmy na płycie głównej Gigabyte Z890 Eagle WIFI7 Plus, korzystając z pamięci Kingston Renegade 8400 MT/s 2 × 24 GB. Ogólny opis platformy testowej znajdziecie tutaj. Gry działały na standardowych maksymalnych detalach, jeśli było to możliwe – bez ray tracingu. Wyłączono również techniki generowania klatek i skalowania obrazu. ReBAR był za to aktywny, korzystaliśmy też ze standardowych ustawień zaktualizowanego do najnowszej wersji BIOS-u.
W takich warunkach Intel Core Ultra 5 250K Plus pokazał, że w grach faktycznie jest szybszy od modelu podstawowego – średnio o 4%. Oczywiście są tytuły, gdzie wybija się znacznie bardziej, w innych zaś osiąga podobne, by nie powiedzieć, że nieco gorsze rezultaty. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z ciekawym odświeżeniem.

Tym nawet ciekawszym, że… przeskakuje średnio o 1% flagowego Intel Core Ultra 9 285K. A to wszystko przy maksymalnym zużyciu energii na poziomie 160 W (a więc aż o 90 W niższym od wspomnianego topowego modelu), oraz przy maksymalnej temperaturze 84 stopni C. Zarówno flagowiec, jak i poprzednik w tych samych warunkach dobijały do limitów termicznych i pojawiał się tu nieobecny throttling. Brawa!
Docenić należy również odczuwalnie lepszą wydajność w programach użytkowych. Okazuje się, że wprowadzone przez Intela zmiany faktycznie robią różnicę. Tutaj Core Ultra 9 jest co prawda nie do pobicia – ale przy tej cenie nowego układu powodów do narzekań nie ma żadnych.
Podsumowanie
Zgodnie z przypuszczeniami – nie jest to rewolucja. Tym niemniej, Intel naprawdę fajnie „podciągnął” za uszy swój podstawowy układ, sprawiając, że zakup innych modeli z rodziny Arrow Lake po prostu przestał się opłacać. Czy to ze względu na zbyt wysoką cenę, czy to przez znikome różnice w wydajności w grach.
Nie zmienia to jednak faktu, że premiera ta w żadnym razie nie zmienia sytuacji Intela. AMD z układami 3D V-Cache dalej notuje gigantyczną wręcz przewagę nad konkurencją – Ryzen 7 9850X3D i jego podstawowa wersja wszak górują nad „niebieskim” flagowcem średnio o ok. 20%. Tutaj jest wolniej – ale też znacznie taniej. Tyle że pojawia się kwestia platformy. Niestety, cykl życia płyt LGA 1851 dobiega końca. Za jakiś czas zobaczymy bowiem układy Nova Lake i ci, którzy się na nie zdecydują, będą musieli wraz z procesorem wymienić podstawę dla całego komputera.
Ogólnie można powiedzieć, że choć premiera układu Intel Core Ultra 5 250K Plus to dobra próba ze strony „Niebieskich”, z perspektywy potencjalnego nabywcy jest najzwyczajniej spóźniona. Jeśli nie mamy noża na gardle lepiej już przeczekać i zobaczyć, co przyniesie przyszłość.

Intel Core Ultra 5 250K Plus – parametry
Cena: 999 zł
Podstawka: LGA 1851• Taktowanie standardowe: 4,2 GHz (rdzenie P), 3,3 GHz (rdzenie E) • Taktowanie maksymalne (tryb boost): do 5,3 GHz • Liczba rdzeni: 18 (6 rdzeni P, 12 rdzeni E) • Cache: L2, L3 – 30 MB • Obsługa pamięci: DDR5-7200, do 256 GB, dwukanałowe • Wbudowana karta graficzna: Intel Graphics, 1,9 GHz, 4 rdzenie Xe • Zużycie energii: 125 W (bazowe), 159 W (maksymalne)
- bardzo fajny i odczuwalny przyrost wydajności względem poprzednika
- porównywalna z flagowcem wydajność w grach
- znacznie niższa cena względem poprzednika
- więcej rdzeni i szybsze taktowanie
- zintegrowany układ graficzny
- wciąż nie jest to wydajność pozwalająca nawiązać walkę z układami AMD 3D V-Cache
- platforma jako całość kończy już swój żywot
- brak chłodzenia w pudełku
0 komentarzy