Aktualności"Musimy dokładnie analizować każdą propozycję od nowych współautorów". Repozytorium silnika Godot zostało zalane kodem generowanym przez AI

"Musimy dokładnie analizować każdą propozycję od nowych współautorów". Repozytorium silnika Godot zostało zalane kodem generowanym przez AI

Godot, popularny otwartoźródłowy silnik umożliwiający tworzenie gier wideo, może pochwalić się rozbudowanym repozytorium na GitHubie. Jest to miejsce, w którym wszyscy chętni mogą podzielić się swoimi propozycjami udoskonalenia projektu i usprawnienia działania oprogramowania. Problem tkwi w tym, że ostatnimi czasy osoby odpowiedzialne za przegląd nowych propozycji muszą mierzyć się z istnym zalewem niskie jakości kodu generowanego z pomocą sztucznej inteligencji.

Godot
Godot
Źródło zdjęć: © Godot

Wiele otwartoźródłowych projektów opiera się na wsparciu ze strony społeczności, wyłapującej i rozwiązującej błędy, a także proponującej wprowadzenie sensownych zmian w kodzie, mających na celu usprawnienie działania softu. Co jednak, gdy większość nowych zgłoszeń nie jest dziełem ludzi zaznajomionych z tematem, a wytworem sztucznej inteligencji? Osoby odpowiedzialne za prowadzenie nadzoru nad githubowym repozytorium silnika Godot mają ostatnimi czasy pełne ręce roboty, jako że muszą dzień i noc walczyć z wysypem niskiej jakości wstawek wypluwanych przez duże modele językowe. W tonie niewartego uwagi kodu wciąż jednak znajdują się prawdziwe perełki przygotowane przez ludzi z pasją, choć dokopanie się do nich stanowi coraz trudniejsze zadanie.

Repozytorium Godota zostało zalane przez wygenerowany z pomocą AI kod

Informacje o nieciekawej sytuacji, w jakiej znalazł się Godot oraz stojący za silnikiem zespół, zostały przekazane przez Chrisa Kerrego z Game Developera. Jak zauważył dziennikarz, Rémi Verschelde, jeden z deweloperów stojących za tytułowym oprogramowaniem, podzielił się w sieci swoimi przemyśleniami na temat postępujących trudności w utrzymaniu repozytorium w przyzwoitym stanie.

Największy problem stanowią hurtowo nadsyłane prośby o uwzględnienie napisanego przez AI kodu w głównej gałęzi projektu. Zgłoszeń jest tyle, że osoby odpowiedzialne za ich rozpatrywanie po prostu nie nadążają już z analizą wszystkich otrzymywanych wiadomości. Jakby tego było mało, większość propozycji zdaje się całkowicie bez związku z Godotem, a ich autorzy prawdopodobnie nie mają bladego pojęcia na temat działania nadesłanego przez nich kodu.

W taki sposób Verschelde wypowiedział się na temat wyzwania, z którym przyszło mu się mierzyć:

Szczerze mówiąc, nieudane PR-y [pull request] AI stają się coraz bardziej wyczerpujące i demoralizujące dla opiekunów Godota. Jeśli chcesz pomóc, jedynym realnym rozwiązaniem, jakie przychodzi mi do głowy, jest zapewnienie większego finansowania, abyśmy mogli zapłacić większej liczbie opiekunów za zajmowanie się nieudanymi PR-ami (oprócz wszystkiego, co już robimy):

Rémi Verschelde

Mężczyzna nadmienił przy tym, iż obecnie niezwykle trudno jest ocenić, czy niskiej jakości kod jest dziełem sztucznej inteligencji, czy też wynikiem błędów popełnionych przez ludzkiego programistę. Jak podkreślono, informacja ta nie ma stanowić zachęty do wstrzymania się od udziału w rozwoju silnika – po prostu Rémi poczuł, że jest to odpowiedni czas, aby podzielić się ze społecznością tym, co leży mu na sercu.

Godot szczyci się tym, że jest otwarty na nowych współautorów, dając każdemu użytkownikowi silnika możliwość wywarcia wpływu na wybrany przez siebie aspekt. Opiekunowie poświęcają dużo czasu na pomoc nowym współautorom, aby pomóc im doprowadzić PR w stanie umożliwiającym scalenie. Nie wiem, jak długo uda nam się to utrzymać.

Rémi Verschelde

Co ciekawe, Verschelde nie wyklucza wykorzystania AI do automatyzacji najbardziej żmudnych elementów swojej pracy, niemniej sądzi, iż zakrawa to o ironię.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Wybrane dla Ciebie