Aktualności"W niektórych regionach Steam Deck OLED może być chwilowo niedostępny z powodu niedoborów pamięci". Valve wyjaśnia, dlaczego nie kupimy jego handhelda

"W niektórych regionach Steam Deck OLED może być chwilowo niedostępny z powodu niedoborów pamięci". Valve wyjaśnia, dlaczego nie kupimy jego handhelda

Tak jak wiele osób przewidywało, brak dostępności Steam Decków w niektórych regionach świata jest wynikiem trapiących branżę problemów z cenami i dostępnością pamięci. Valve przekazało informację o niedogodnościach, przy okazji przedstawiając je jako chwilowe. Brak jakichkolwiek wieści wskazujących na to, kiedy Steam Decki OLED powrócą do sprzedaży, pozwala jednak sądzić, iż bolączka nie zniknie z dnia na dzień.

Steam Deck
Steam Deck
Źródło zdjęć: © Steam, Valve

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tym, że Amerykanie mają spore kłopoty z zaopatrzeniem się ze Steam Decka OLED z pierwszej ręki. O ile w momencie pisania wspomnianego tekstu urządzenia w wersjach z 512 GB i 1 TB pamięci wewnętrznej wciąż były możliwe do zamówienia w Polsce, tak teraz, niespełna tydzień później, pod tańszym z modeli widnieje informacja, iż jest on wyprzedany. Obecnie w naszym kraju kupić możemy jedynie Steam Decka OLED 1 TB w cenie 3 099 zł, aczkolwiek i w tym przypadku nie wiadomo, jak wiele czasu upłynie, nim ostatni z pozostałych handheldów znajdzie swojego nabywcę, a sprzedaż zostanie zablokowana.

Steam Decka nie kupimy przez problemy z dostępnością pamięci

Chociaż początkowo nie było wiadomo, co dokładnie odpowiada za przerwę w dostępności tytułowego sprzętu, Valve postanowiło wyklarować sytuację, a na stronie Steam Decka znalazła się świeża adnotacja. Jak możemy przeczytać, "w niektórych regionach Steam Deck OLED może być czasowo niedostępny ze względu na braki pamięci i dysków". Sytuacji nie ratują nawet starsze modele, wyposażone w ekrany LCD – ich produkcja została zakończona, a po wyprzedaniu zapasów (czyli w zasadzie już teraz) w rzeczone urządzenie za pośrednictwem Steama się nie zaopatrzymy.

Problemy na rynku pamięci zbierają żniwo wśród producentów elektroniki i Valve nie jest w tej kwestii żadnym wyjątkiem. Niektórzy analitycy wprost wskazywali na to, że, biorąc pod uwagę bieżące ceny RAM-u, sprzedaż Steam Decków w kwotach sprzed kilkunastu miesięcy przestaje być opłacalna. O ile komunikat wystosowany przez Gabe Newella i spółkę jasno wskazuje na to, iż problem z dostępnością jest chwilowy, tak nie wiadomo, czy świeża partia handheldów opartych na Linuksie trafi do sprzedaży w starych cenach.

Steam Deck nie jest przy tym jedyną maszyną, na której negatywnie odbiły się poczynania firm zajmujących się sztuczną inteligencją, które to można obarczyć pełną odpowiedzialnością za tragiczny stan rynku konsumenckiego. Również nadchodzące Steam Machine ma spore problemy, albowiem Valve spodziewało się, że będzie mogło znacznie szybciej podzielić się konkretami na temat ceny i daty premiery miniaturowego komputera zdolnego do uruchomienia większości gier w rozdzielczości 4K i 60 klatkach na sekundę. Zawierucha w sektorze pamięci zmusiła firmę do zmiany planów i przeczekania zamieszania, a dalsze losy Steam Machine na ten moment pozostają nieznane.

Kiedy zapowiedzieliśmy te produkty w listopadzie, planowaliśmy, że do tej pory podzielimy się z wami konkretnym cennikiem i datami wydania. Jednak niedobory pamięci oraz nośników danych, o których zapewne słyszeliście w całej branży, od tamtego czasu gwałtownie się pogłębiły. Ograniczona dostępność i rosnące ceny tych kluczowych komponentów oznaczają, że jesteśmy zmuszeni przyjrzeć się po raz kolejny naszemu dokładnemu terminarzowi wydania oraz cenom (szczególnie jeśli chodzi o Steam Machine oraz Steam Frame).

Valve

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Źródło artykułu:Steam

Wybrane dla Ciebie