AktualnościWysokie ceny RAM-u zostaną z nami na długo? "Wewnętrzne szacunki fabryk wskazują, że niedobory będą się utrzymywać do 2030 roku"

Wysokie ceny RAM‑u zostaną z nami na długo? "Wewnętrzne szacunki fabryk wskazują, że niedobory będą się utrzymywać do 2030 roku"

Przewidywania, wedle których problemy z dostępnością oraz wysokimi ceny pamięci zakończą się w okolicach 2028 r., mogą okazać się przesadnie optymistycznyne. Wedle CEO Phison, tajwańskiego przedsiębiorstwa zajmującego się projektowaniem oraz produkcją kontrolerów do układów flash NAND, kryzys potrwa co najmniej do 2030 roku, a jego koniec nie zaczął nawet majaczyć na horyzoncie.

RAM
RAM
Źródło zdjęć: © Pexels | Andrey Matveev

Ostatnimi czasy nie ma już nawet jednego dnia, który nie przyniósłby kolejnych przykrych informacji dotyczących kondycji rynku pamięci. Tym razem w rolę zwiastuna złych nowin wcielił się Khein-Seng Pua – szef tajwańskiej firmy Phison, skupiającej się na projektowaniu i produkcji kontrolerów do układów flash NAND. Jak zauważyła redakcja Wccftech, w trakcie rozmowy z chińskimi mediami mężczyzna zdradził, że branżę czeka spory szok, zaś niedobory tytułowej technologii pozostaną z nami co najmniej do 2030 roku – a to i tak przy założeniu, iż ziści się bardziej optymistyczny ze scenariuszy. Niewykluczone bowiem, że kryzys zapoczątkowany przez przedsiębiorstwa zajmujące się sztuczną inteligencją może potrwać całą dekadę. Jak stwierdził Pua w kontekście kłopotów: "końca nie widać".

Problemy z dostępnością RAM-u mogą potrwać nawet dekadę

CEO Phison, poproszony o wyrażenie swojej opinii na temat stanu sektora pamięci, nie gryzł się w język. Biznesmen wprost stwierdził, że powinniśmy się przygotować na "poważne załamanie", a każdy, kto nastawia się na to, że problemy znikną z dnia na dzień, srogo się przeliczy. 2030 – to w tym roku możemy spodziewać się względnego unormowania sytuacji, niemniej i tak nie jest ono pewne. Jeśli już teraz nie zaczną zachodzić istotne zmiany w produkcji oraz łańcuchach dostaw, cała najbliższa dekada może upłynąć pod znakiem niedoboru RAM-u.

Sztuczna inteligencja jest koniecznością, co prowadzi do poważnego niedoboru pamięci DRAM i NAND Flash. Producenci wymagają przedpłaty za 3 lata (co jest bezprecedensowe w branży elektronicznej), a rynek sprzedających osiągnął najwyższy poziom w historii. Wewnętrzne szacunki placówek sugerują, że niedobory będą się utrzymywać do 2030 r., a nawet potencjalnie przez dekadę, bez widocznego końca.

Khein-Seng PuaCEO Phison

Jak widać, producenci zaczęli żądać przedpłat z nawet trzyletnim wyprzedzeniem za zarezerwowanie mocy przerobowych fabryk i jest to sporym odstępstwem od obowiązujących do niedawna reguł. Co więcej, kłopoty z dostępnością dotyczą już nie tylko RAM-u, ale także nośników danych – choćby takich jak dyski twarde. Wszak Western Digital ogłosiło na początku tygodnia, że ma co robić już do końca roku, albowiem klienci korporacyjni walą do firmy drzwiami i oknami. Co w takim przypadku mają począć konsumenci? To dla producentów technologii pozostaje kwestią drugorzędną, ponieważ ich lojalność leży tam, gdzie są pieniądze.

Pua zwrócił przy tym uwagę na fakt, iż popyt na sztuczną inteligencję oraz wymaganą do jej działania technologię dopiero zaczyna rosnąć. Przedsiębiorca stwierdził, iż pokłosiem tej sytuacji będzie m.in. zmniejszenie produkcji telefonów, komputerów oraz telewizorów, a wielu dostawców systemów po prostu zniknie z rynku. Tyczy się to przede wszystkim firm o niskiej marży, tworzących "produkty kiepskiej jakości". Wedle Khein-Senga taki stan rzeczy ma też swoją pozytywną stronę, albowiem wydłuży się żywotność elektroniki, a uszkodzone sprzęty zaczną trafiać do naprawy zamiast od razu na śmietnik.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Źródło artykułu:WCCFTech

Wybrane dla Ciebie