ROG Xbox Ally X z podwyżką ceny rzędu 200 dolarów w Japonii. Czy handheld Asusa podrożeje również w pozostałych rejonach świata?
ROG Xbox Ally X, potężniejsza odsłona handhelda sygnowanego logiem Xboksa, podrażała w Japonii o niespełna 200 dolarów, a dokładniej – 30 000 jenów. Kwota, którą musimy wyłożyć za mniej wydajny model, nie została zmieniona, aczkolwiek pytaniem pozostaje, jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. Nie wiadomo przy tym, czy Asus ma zamiar podnieść ceny swojego sprzętu również w pozostałych rejonach świata.
ROG Xbox Ally X stał się właśnie zauważalnie droższy w Japonii. Cena urządzenia została podniesiona ze 139 800 jenów (ok. 913 dolarów/3 237 zł) na 169 800 jenów (ok. 1 109 dolarów/3 931 zł), co daje nam różnicę rzędu ponad 20%. Jak na jednorazową podwyżkę, kwota ta zdecydowanie robi wrażenie (i to niekoniecznie w pozytywnym kontekście). Warto przy tym zaznaczyć, że tańszy z modeli handhelda, pozbawiony "X-a" w nazwie, zachował swoją poprzednią cenę. Nie wiadomo jednak, czy ta nie zmieni się w przeciągu najbliższych dni, podobnie jak wciąż nie ma pewności co do tego, czy za ROG Xbox Ally X nie będą musieli zapłacić więcej mieszkańcy pozostałych rejonów świata.
ROG Xbox Ally X stał się znacznie droższy w Japonii
Do informacji o drożejących ROG Xbox Ally X dokopała się jako pierwsza redakcja japońskiego serwisu Otaku Souken, a treść opublikowanego na jego łamach artykułu została przetłumaczona na język angielski przez Video Game Chronicle.
Dokładny powód stojący za dość odczuwalną podwyżką ceny urządzenia nie został podany do opinii publicznej. Oczywiście jako głównego winowajcę najłatwiej wskazać rosnące koszty pamięci, ze szczególnym naciskiem położonym na RAM. Tego ROG Xbox Ally X ma na podorędziu aż 24 GB (i jest to wydajne LPDDR5X-8000), istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że dokonane przez Asusa posunięcie ma zrekompensować coraz bardziej zaporowe ceny tego komponentu. W międzyczasie zwykły ROG Xbox Ally, którego akurat podwyżka ominęła, został wyposażony w 16 GB LPDDR5-6400, co oznacza, że pamięć jest nie tylko mniej pojemna, ale również wolniejsza.
Jak już zostało napomknięte, na chwilę obecną nie sposób określić, czy mieszkańcy pozostałych części globu również powinni nastawiać się na nowe, mniej przyjemne ceny xboksowego handhelda. Asus usilnie milczy w tej kwestii, a japońskie podwyżki ROG Xbox Ally X nie zostały poprzedzone żadnym komunikatem ze strony tajwańskiego przedsiębiorstwa. Biorąc to pod uwagę, rozsądnym podejściem będzie nastawienie się na czarny scenariusz.
Niedobory pamięci stają się coraz bardziej wdającym się we znaki problemem, a Asus nie jest jedynym producentem sprzętu komputerowego, który musi liczyć się z tą bolączką. Dla przykładu, popularne Steam Decki wyprzedały się w Stanach Zjednoczonych (i częściowo w Polsce), a niedawno Valve wprost potwierdziło, iż winę za ten stan rzeczy ponosi "braki pamięci i dysków". Z kolei Sony, jeśli pogłoski mówią prawdę, podjęło decyzję o przesunięciu premiery PlayStation 6 na rok 2028 lub 2029, tym samym przedłużając cykl życia PS5. Nawet Nintendo zostało zmuszone do podjęcia drastycznych działań, a jeszcze tego roku mamy zobaczyć nowe, wyższe ceny nowej generacji Switchów. Najgorsze w tym wszystkim jest zaś to, że kłopoty te mają potrwać do 2028 (scenariusz optymistyczny) albo nawet 2030 roku (scenariusz pesymistyczny, a zarazem bardziej realistyczny).
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl