Przejdź do treści

PlayStation 6 będzie straszyć ceną? Powodem mają być amerykańskie cła i drogie materiały

Każdy, kto ostatnio postanowił sprawdzić ceny sprzętu komputerowego, mógł się niemiło zaskoczyć, albowiem wiele urządzeń, nie tylko komputery, jest aktualnie droższych niż przed kilkoma miesiącami. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka, niemniej głównym z nich są rosnące koszty pamięci. Po części ze względu na ten fakt nie brak opinii, że nadchodzące PlayStation 6 może przebić barierę 1 000 dolarów. YouTuber Moore’s Law Is Dead przekonuje, iż ten czarny scenariusz raczej się nie ziści, niemniej wcale nie oznacza to, iż następca PS5 będzie należał do tanich – co to, to nie.

Czy za PlayStation 6 zapłacimy krocie?

Choć drożejące w zawrotnym tempie RAM oraz dyski SSD bez wątpienia przełożą się na wysoką cenę PlayStation 6, wpływ na nią będzie miał jeszcze jeden czynnik, a mianowicie – amerykańskie cła. Spodziewa się, że jeśli w okolicy premiery nowej konsoli Sony utrzymają się one na poziomie mniej więcej 30%, sprzęt ten prawdopodobnie zostanie wyceniony na ok. 949 dolarów. Co prawda do przebicia psychologicznej bariery 1 000 „zielonych” jeszcze nieco brakuje, niemniej jest już niebezpiecznie blisko. Jak stwierdził Moore’s Law Is Dead:

Im dłużej ludzie będą sądzić, że PS6 kosztuje 1000 dolarów, tym bardziej będą się dziwić, gdy okaże się, że tak nie jest – bo tak nie jest. To nie będzie kosztować 1000 dolarów. Po prostu nie będzie.

Z przeprowadzonej przez mężczyznę analizy wynika, że łączny koszt produkcji PS6, na co składają się przede wszystkim wydatki związane z zaopatrzeniem się we wszystkie niezbędne komponenty, wyniesie prawdopodobnie ok. 743 dolary, choć kwota ta zazwyczaj jest nieco zawyżona. Najwięcej przyjdzie nam oczywiście dopłacić za RAM, który obecnie sprzedawany jest w cenach trzykrotnie większych od tych z analogicznego okresu w minionym roku.

Wedle youtubera, za tytułowego reprezentanta nowej generacji Sony prawdopodobnie zażyczy sobie kwoty w przedziale od 600 do 800 dolarów, aczkolwiek jest jedno „ale”, a są nim wspomniane cła. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, ustalona przez Japończyków cena ulegnie wzrostowi o, wedle predykcji, 30% – to zaś z pewnością sprawi, że wiele osób początkowo zainteresowanych zakupem PS6 z niego zrezygnuje.

Dla porównania – aktualnie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych muszą wydać 649 dolarów na tradycyjne PlayStation 5 oraz aż 900 dolarów (bez jednego centa) na PlayStation 5 Pro. Biorąc te kwoty pod uwagę, nie dziwi, iż wiele osób zaczęło głowić się nad tym, czy PS6 będzie sprzętem przystępnym dla kieszeni.

Wypada też wspomnieć o tym, że potencjalny spadek cen RAM-u może poskutkować upchaniem pamięci o większej pojemności zarówno do stacjonarnego PlayStation 6, jak i jego mobilnej odsłony w postaci Projektu Canis. W pierwszym z przypadków mielibyśmy do czynienia ze skokiem z poziomu 30 GB na 40 GB, a w drugim – z 24 GB na 36 GB. Ostateczna decyzja w tej kwestii ma jednak zostać podjęta na początku przyszłego roku, a biorąc pod uwagę apokaliptyczne wizje szerzone przez producentów oraz gigantów technologicznych, wedle których kłopoty z dostępnością tego podzespołu mogą potrwać do roku 2028 lub dłużej, szanse na ziszczenie się tej optymistycznej opcji zdają się dość niewielkie.

0 komentarzy

Zostaw komentarz