Fintech Revolut wystosował oświadczenie w sprawie zakłóceń w dostępie do swoich usług, do których doszło 20 października i o których to wspomnieliśmy wówczas na naszych łamach. Z wysłanego do klientów platfomy oświadczenia wynika, iż przyczyną problemów była zewnętrzna awaria infrastruktury Google Cloud. Przedstawiciele firmy zapewniają, że finanse oraz dane osobowe użytkowników pozostawały w pełni bezpieczne, a sama aplikacja działa już prawidłowo.
Globalna awaria chmury Revoluta
Brak dostępu do popularnej aplikacji finansowej zaniepokoił użytkowników w miniony wtorek, 20 października. Jak wynika z oficjalnego komunikatu opublikowanego przez zespół Revolut, źródłem utrudnień była usterka techniczna po stronie zewnętrznego dostawcy chmury obliczeniowej, czyli Google. Awaria Google Cloud wywołała krótkotrwałe zakłócenia w prawidłowym funkcjonowaniu platformy, co dało się odczuć.

Usterkę udało się wyeliminować jeszcze tego samego dnia, dzięki czemu aplikacja oraz jej podstawowe usługi płatnicze zostały przywrócone. Firma postanowiła przy tym zapewnić, iż zgromadzone na kontach środki finansowe oraz dane osobowe nie zostały w żaden sposób zagrożone w wyniku tego zajścia.
Chwilowe opóźnienia w księgowaniu transakcji mogą jeszcze nieco potrwać
Mimo że Revolut działa już względnie normalnie, przedstawiciele platformy poinformowali, że niektórzy użytkownicy mogą jeszcze przez pewien czas odczuwać skutki awarii. Transakcje kartowe oraz zwroty środków realizowane w trakcie trwania wtorkowej przerwy technicznej mogą wymagać kilku dni na pełne przetworzenie i zaktualizowanie salda konta. Przedsiębiorstwo zapewniło, iż pracuje nad rozliczeniem zaległych operacji tak szybko, jak to możliwe.
Na koniec zespół Revoluta przeprosił za zaistniałe niedogodności i zadeklarował podjęcie działań ograniczających skutki podobnych wydarzeń w przyszłości. Osoby natrafiające na nierozwiązane problemy mogą skorzystać z całodobowego wsparcia konsultantów dostępnego za pośrednictwem czatu wbudowanego w apkę.










0 komentarzy