Chińska twórczyni, znana z Bilibili Soda Baka, wyniosła trend tworzenia niestandardowych obudów do pecetów na zupełnie nowy poziom. Zamiast stawiać figurki wewnątrz komputera, zbudowała konstrukcję tak dużą, że sama twórczyni miała okazję zapozować jako ozdoba znajdująca się w środku ogromnej maszyny. Ten niezwykły projekt to nie tylko makieta, ale w pełni funkcjonalny komputer z potężnym systemem chłodzenia i pojemnością pamięcią liczoną w tysiącach gigabajtów.
Komputer w skali makro
Soda Baka, która ma już na swoim koncie takie projekty, jak przerośnięta karta graficzna GeForce RTX 5090 oraz wentylator wielkości człowieka, kontynuuje tworzenie ogromnych rekwizytów oraz części komputerowych zarazem. Jak już zostało wspomniane i co też dostrzegła redakcja VideoCardz, tym razem wybór padł na pokaźnych rozmiarów obudowę, przy okazji wzbogaconą o równie spore komponenty.

Wewnątrz konstrukcji znalazł się ogromny model chłodzenia cieczą, oświetlenie RGB, a także działające, obracające się wentylatory. Choć zaprezentowane moduły RAM są jedynie rekwizytami, twórczyni oszacowała ich przeskalowaną pojemność na ponad 18 000 GB każdy.
Aby zasymulować ciepło generowane przez tak potężną „maszynę”, Soda Baka wykorzystała 12 000-watowe urządzenie do sauny węglowej. Temperatura wewnątrz szczelnej obudowy szybko wzrosła powyżej 38°C, co dodatkowo potęgowała wilgoć z pary wodnej. W takich warunkach przebywający w obudowie użytkownik musiał więc mieć możliwość schłodzenia się – za to zaś odpowiadał zamontowany bezpośrednio wewnątrz struktury klimatyzator o przepływie powietrza 820 m³/h, który był w stanie obniżyć temperaturę do względnie komfortowych 25°C. Jeśli dla kogoś taka temperatura to jednak za mało, Soda Baka przewidziała w swoim tworze tryb ogrzewania.

W środku potężnej obudowy wylądowało biurko z prawdziwym, tym razem standardowych rozmiarów, komputerem, na którym autorka może grać po zamknięciu panelu bocznego. Szkopuł w tym, iż konstrukcja nie założyła możliwości otworzenia drzwi od środka, a utknięcie w mierzącym kilka metrów pececie raczej nie należy do najprzyjemniejszych doznań.
0 komentarzy