Przejdź do treści

Wadliwy Radeon RX 9070 XT. Karta osiągała temperaturę 113°C

2 minuty czytania

Nie wiadomo, czy felerny egzemplarz GPU ze stajni AMD jest odosobnionym przypadkiem, czy też jest ich więcej.

Odkrycie felernego Radeona RX 9070 XT Hellhound producenta PowerColor jest zasługą Igor’s Lab. Z ustaleń redakcji niemieckiego serwisu wynika, że problemy karty wynikają z wadliwego układu RDNA 4, ten zaś cierpi z powodu „wyraźnych wżerów”, które prawdopodobnie powstały podczas procesu szlifowania wstecznego.

Za sprawą praktycznie niewidzialnych gołym okiem nieregularności na powierzchni krzemu wykorzystanego w produkcji tytułowego GPU, karta w przeciągu zaledwie kilkunastu sekund była w stanie osiągnąć temperaturę sięgającą 113°C. Redakcja Tom’s Hardware zwróciła uwagę na fakt, że limit temperatury dla produktów bazujących na architekturze RDNA wynosi 110°C, co doprowadziło do wystąpienia zjawiska dławienia termicznego. Co więcej, różnica pomiędzy średnią a szczytową temperaturą karty wyniosła robiącą niemałe wrażenie liczbę 46°C.

Dogłębne badania GPU wykazały, że ok. 1% powierzchni układu posiadało niewielkie szczeliny lub dziurki, a prowadzący obserwacje Igor Wallossek naliczył się równo 1934 takich defektów. Jest to liczba znacznie wykraczająca poza tolerowany margines błędu i nie powinna ona wystąpić. Ponadto, jedno z wgłębień miało średnicę 212,36 µm i głębokość rzędu 12,59 µm, co także nie jest zgodne z branżowymi wytycznymi.

AMD postanowiło skontaktować się z Igor’s Lab i wyjaśnić, że podchodzi poważnie do zgłoszonych problemów z Radeonem RX 9070 XT Hellhound od PowerColor:

Jesteśmy świadomi zgłoszonego problemu i uważamy, że jest to odosobniony incydent. Współpracujemy z naszymi partnerami i wewnętrznymi zespołami, aby zrozumieć tę kwestię i pozostajemy zaangażowani w jakość produktu i rygorystyczną kontrolę w całym procesie produkcyjnym.

Mimo zapewnień firmy, że to odosobniony przypadek, w międzyczasie odkryto trzy inne karty graficzne z analogicznym problemem. Dwie z nich ponownie pochodziły od PowerColor, z kolei trzecia była wytworem Sapphire. GPU zostały zwrócone do sprzedawców, a producenci pechowych Radeonów mają zamiar przyjrzeć im się z bliska i odkryć konkretną przyczynę problemów.

0 komentarzy

Zostaw komentarz