Przejdź do treści

Steam powie Ci ile będziesz miał fps-ów? Nowa aktualizacja może to umożliwić

Niecałe dwa miesiące temu Valve wypuściło aktualizację klienta Steam w wersji beta, która pozwalała na anonimowe udostępnianie informacji o ilości klatek na sekundę, które wyciąga nasze urządzenie. Gracze zastanawiali się do czego firma Gabe’a Newella poza „poprawą kompatybilności i wydajności w systemie SteamOS”. Okazało się, że odpowiedź na to pytanie jest dużo ciekawsza niż można było zakładać. Valve może chcieć w przyszłości podawać graczom, na ile fps-ów będą oni mogli liczyć w grach na swoich pecetach i handheldach.

Koniec grania w ciemno

Pecetowe granie od dawna zmierza w kierunku zmniejszenia progu wejścia i uproszczenia dostosowywania ustawień graficznych. Wiele tytułów automatycznie wykrywa posiadany przez nas sprzęt i na podstawie tego wybiera odpowiedni poziom detali. Nowe rozwiązanie od Valve znane pod roboczą nazwą „Framerate Estimator” może nie tylko uprościć cały proces, ale też pomóc graczom, którzy nie wiedzą czy ich sprzęt będzie wystarczająco mocny, oszacować wydajność przed zakupem danego tytułu.

Framerate Estimator opiera się na prostych założeniach – wpisujemy do niego wszystkie wymagane dane (model procesora, karty graficznej, ilość pamięci RAM), a jeśli zdecydujemy się skorzystać ze Steama, to aplikacja sama ściągnie dane z naszego peceta.

Potem trzeba wybrać interesującą nas grę i po chwili Framerate Estimator dostarczy przewidywaną liczbę klatek na sekundę. Dane mają opierać się na danych zbieranych od innych użytkowników z podobnymi podzespołami do naszych. Zdecydowanie najbardziej dokładne powinny być zatem w przypadku handheldów pokroju Steam Decka oraz (w przyszłości) Steam Machine, które nie będą różnić się od siebie konfiguracją. Najmniej dokładne wyniki uzyskamy za to w przypadku składanych ręcznie pecetów, bo tu każdy komponent jest nieco inny.

Nie wiemy jeszcze czy Valve będzie podawać jedną, uśredniona wartość fps dla najpopularniejszych ustawień graficznych, czy też zamierza dzielić przewidywane przedziały wydajnościowe na jakieś sekcje np. w odniesieniu do różnych poziomów detali np. ultra, wysokie, średnie, niskie.

Mi podoba się taka wizja „oczekiwanej wydajności”. W dzieciństwie wielokrotnie rwałem sobie włosy z głowy, bo nie wiedziałem, jak dana gra spisze się na moim sprzęcie, a przecież nie każdy pecet jest dokładnie przetestowany w sieci, więc czasami ciężko jest przewidzieć wydajność w danej grze. Steam ma potężną bazę użytkowników, dzięki czemu zbieranie danych powinno być łatwe i dokładne, co może przełożyć się na zaskakująco trafne przewidywane ilości klatek na sekundę.

0 komentarzy

Zostaw komentarz