Początek 2026 roku przyniósł gwałtowny wzrost redukcji etatów w branży technologicznej. W pierwszym kwartale 86 firm zwolniło łącznie ponad 80 tys. pracowników – to znaczący wzrost względem analogicznego okresu rok wcześniej, gdy około 30 tys. osób straciło pracę w 103 firmach. Mieliśmy więc tym samym do czynienia z najwyższym poziomem redukcji w sektorze od trzech lat, a decyzje o cięciach ogłosiły m.in. Meta, Microsoft, Oracle czy Spotify. Skala zjawiska pokazywała, że trend objął w zasadzie cały sektor.
AI jako wygodne wytłumaczenie
Narracja o wpływie sztucznej inteligencji na rynek pracy nie pojawiła się przypadkowo. W marcu AI wskazywano jako główną przyczynę około 25% zwolnień w USA, a w skali całego 2026 roku odpowiada ona za około 13% redukcji etatów.
Do tego trendu odniosła się również jedna z kluczowych postaci branży. Sam Altman, szef OpenAI, przyznał, że firmy często przypisują zwolnienia AI niezależnie od faktycznych powodów. Zjawisko to bywa określane mianem „AI washing”, czyli wykorzystywania popularnego tematu sztucznej inteligencji jako uzasadnienia dla decyzji biznesowych.
Nie wszyscy liderzy podążają jednak tą ścieżką. Tim Sweeney, stojący na czele Epic Games, wprost zaznaczył w komunikacie do pracowników, że redukcje w jego firmie nie mają związku z AI.
Problem nadmiernego zatrudnienia
Eksperci wskazują, że rzeczywiste przyczyny zwolnień mogą być bardziej prozaiczne. Jednym z głównych czynników jest nadmierne zatrudnienie w czasie pandemii COVID-19, gdy firmy technologiczne dynamicznie rosły i zwiększały zespoły w odpowiedzi na boom cyfrowy. Według analiz część firm może być obecnie przeszacowana kadrowo nawet o 25-75%. W praktyce oznacza to, że redukcje są próbą powrotu do bardziej efektywnego modelu operacyjnego, a nie wyłącznie efektem wdrażania AI.
Na sytuację sektora technologicznego wpłynęły także zmiany makroekonomiczne. Marc Andreessen, inwestor i współzałożyciel Andreessen Horowitz, zwraca uwagę na rolę polityki monetarnej. W czasie pandemii stopy procentowe w USA zostały obniżone niemal do zera, co sprzyjało inwestycjom i ekspansji firm technologicznych. Sytuacja zmieniła się w 2023 roku, gdy Rezerwa Federalna podniosła stopy procentowe powyżej 5%. Droższy kapitał wymusił większą dyscyplinę finansową i ograniczenie kosztów – w tym zatrudnienia.
Korekta po latach wzrostu
Obecna fala zwolnień wpisuje się w szerszy cykl korekty po okresie intensywnego wzrostu branży technologicznej. Choć sztuczna inteligencja niewątpliwie zmienia sposób działania firm, dostępne dane sugerują, że nie jest głównym powodem masowych redukcji. Zamiast tego mamy do czynienia z połączeniem czynników ekonomicznych i strategicznych decyzji biznesowych – a AI bywa jedynie wygodnym uzasadnieniem dla trudnych, ale koniecznych zmian.
0 komentarzy