Ci, którzy korzystali z wersji desktopowej programu, pewnie wiedzą, że tryb symulatora lotu istniał tam jako ukryta funkcja od niemal dwóch dekad – konkretnie od 2007 roku. Przez cały ten czas pozostawał jednak niszową ciekawostką, dostępną tylko dla wiernych użytkowników aplikacji na komputer. Teraz jednak, parę dni temu, Google cichaczem uruchomiło tę funkcję w wersji przeglądarkowej, a 15 czerwca ogłosiło jej globalną dostępność dla wszystkich użytkowników.
Jak uruchomić symulator?
Obsługa jest prosta. Wystarczy wejść na stronę Google Earth, na witrynie powitalnej kliknąć „Przejdź do Google Earth” po prawej stronie u góry, a potem z menu wybrać „Narzędzia” i kliknąć ostatnią pozycję w rozwijanym menu – „Symulator lotu”. Próba uruchomienia symulatora na urządzeniu mobilnym skutkuje przekierowaniem do pobrania aplikacji – funkcja działa wyłącznie na komputerach.

Dla lepszego efektu wizualnego warto zmienić ustawienie mapy bazowej. Domyślnie symulator wyświetla abstrakcyjną mapę bez terenu – aby uzyskać fotorealistyczny widok z satelity, należy przełączyć typ mapy z „Map” na „Satellite”.
Czego można się spodziewać?
Symulator oferuje uproszczoną fizykę lotu – siłą rzeczy jest projektowany z myślą o swobodnej eksploracji, a nie zaawansowanym szkoleniu na konkretnych maszynach. Podczas lotu budynki 3D i zdjęcia satelitarne ładują się dynamicznie, co przy słabym łączu lub dużych prędkościach lotu może powodować chwilowe opóźnienia. Jeśli jednak macie np. światłowód i w miarę współczesny komputer, to problemów raczej nie uświadczycie. U mnie wszystko działało rewelacyjnie.

Sterowanie odbywa się za pomocą klawiatury lub myszy – na szybkie sesje ta ostatnia w zupełności wystarczy. Google udostępniło stronę pomocy z opisem wszystkich skrótów, od przyspieszania i zwalniania po przechyły boczne. W razie katastrofy nie ma powodów do rozpaczy: gdy lot kończy się niezaplanowanym zderzeniem z terenem, symulator pauzuje i daje możliwość resetu pozycji, przenosząc samolot na bezpieczną wysokość.

W porównaniu z takim Microsoft Flight Simulator to zdecydowanie lżejszy, bardzo casualowy gameplay, ale ma jedną ogromną przewagę: „gra” jest dostępna w każdej przeglądarce na zwykłym komputerze, bez subskrypcji i bez potrzeby posiadania wydajnego sprzętu. Jeśli macie ochotę przelecieć się np. nad Tatrami, to można to zrobić w zasadzie od ręki.
0 komentarzy