Przejdź do treści

„W trakcie oglądania tego filmu ceny RAM-u poszły w górę”. Oficjalny teledysk do Stellar Blade: Blood Rain wywołał burzę

3 minuty czytania

Teledysk promujący Stellar Blade: Blood Rain nie spotkał się z tak ciepłym przyjęciem, jak pierwszy zwiastun gry. Powód? Wszechobecna AI.

Południowokoreańskie studio Shift Up, twórcy udanego i ciepło przyjętego Stellar Blade, prowadzą akcję promocyjną swojego najnowszego tytułu – Stellar Blade: Blood Rain. Chociaż pierwszy zwiastun gry, zaprezentowany przy okazji targów Summer Game Fest 2026 spotkał się z entuzjastycznym odbiorem ze strony fanów, tak tego samego nie można powiedzieć o opublikowanym niedawno teledysku. Dlaczego? Ano dlatego, że w proces jego produkcji zaangażowana została sztuczna inteligencja. Pół biedy, gdyby AI została po prostu wykorzystana przez grafików jako narzędzie do obróbki gotowych materiałów – w takim przypadku prawdopodobnie nikt nie zwróciłby nawet na to uwagi. Shift Up zdecydowało się jednak pójść o krok dalej, a do prac nad materiałem oddelegowano oddział A.I Labs, w związku z czym trailer został nasycony elementami wygenerowanymi w całości przez algorytmy i zdecydowanie wygląda nienaturalnie.

K-popowa piosenka i wpadki generatywnej sztucznej inteligencji

Utwór zatytułowany „Wanna be in Love” zadebiutował w sieci 31 lipca 2026 roku. W wideo główna bohaterka gry, Evie, występuje w roli gwiazdy k-popu, śpiewając, tańcząc, wijąc się i pozując na tle scenerii imitującej świat, który przyjdzie nam zobaczyć w trakcie gry. W dalszej części teledysku pojawiają się również wygenerowane przez AI kadry z za kulis produkcji, prezentujące ekipę filmową w koszulkach z logiem studia.

Chociaż wiele nieścisłości rzuca się prosto w oczy już podczas oglądania materiału, wątpliwości co do tego, iż został on stworzony za pomocą sztucznej inteligencji, nie pozostawia widniejącą pod filmem adnotacja. Jak możemy przeczytać w opisie „Wanna be in LOVE”: „Utworzone przy pomocy AI / Dźwięki lub treści wizualne zostały zmodyfikowane lub w całości wygenerowane przez AI”.

Nie obyło się przy tym bez charakterystycznych dla pracy algorytmów wpadek. Przykładowo, w jednym z kadrów na kamerze widnieje napis „SON:Y”. Dlaczego znalazł się tam dwukropek? O to należy pytać zarówno AI, jak i osoby, które uznały, że promowanie Stellar Blade: Blood Rain taką treścią to świetny pomysł.

Jak wychwyciła redakcja Video Games Chronicle, sporo zastrzeżeń wzbudził także fakt, iż w pewnym momencie bohaterka trzyma brelok z napisem „K-Pop Demon Hunters” i grafiką postaci z zupełnie innej serii, niezwiązanej ani z marką Stellar Blade, ani ze stojącym za nią studiem Shift Up. Czy to zapowiedź współpracy, czy też inwencja sztucznej inteligencji, która nie została wychwycona przez ludzi nadzorujących projekt? Tego na razie nie wiadomo, aczkolwiek niezamierzona wpadka tego kalibru jest mimo wszystko mało prawdopodobna.

Gracze nie są fanami materiałów tworzonych przez AI

Teledysk spotkał się z przeważająco negatywnym odbiorem ze strony widzów, a wśród najczęściej „łapkowanych” komentarzy możemy znaleźć m.in. takie:

  • „Czy to na serio”?;
  • „W trakcie oglądania tego filmu ceny RAM-u poszły w górę”;
  • „This brought a tear to my AI” (tego akurat nie przetłumaczę, ponieważ straci sens, a jest całkiem zabawne);
  • Nie mogę płakać, bo ten filmik wyssał ze mnie całą wodę.

Mimo dominującego sceptycyzmu pojawiły się też nieliczne, bardziej pobłażliwe opinie – niektórzy fani uznali teledysk za zabawny i podeszli do niego z przymrużeniem oka. Nie zmienia to faktu, że osoby takie są w mniejszości.

Stellar Blade: Blood Rain nadal nie posiada jeszcze daty premiery, nie wiadomo również, jak mocno w proces powstwania samej gry zostanie zaangażowana sztuczna inteligencja. Biorąc pod uwagę kontrowersyjny spot, a także wypowiedź szefa Shift Up, wedle którego skorzystanie ze wsparcia AI jest jedyną szansą na dogonienie Chińczyków przewyższających liczebnością europejskie i koreańskie studia, może nas czekać mało przyjemna niespodzianka.

0 komentarzy

Zostaw komentarz