Przejdź do treści

„Nie, Xbox nie rezygnuje ze Steama”. Pogłoski na temat kontrowersyjnego posunięcia Microsoftu okazały się przesadzone

3 minuty czytania

Plotki dotyczące planów Microsoftu odnośnie do wycofania swoich gier ze Steama okazały się nieprawdziwe.

Głośne plotki o rzekomym wycofaniu gier Microsoftu ze sklepu Valve okazały się nieporozumieniem wynikającym z „drobnego wyrwania z kontekstu” wypowiedzi Jeza Cordena z Windows Central. Jak napisał redaktor w swojej nowej publikacji na łamach rzeczonego serwisu, gigant z Redmond nietyle zamierza zrezygnować ze Steama, ile intensywnie rozbudowuje własną obecność na rynku komputerów osobistych. W planach jest m.in. otwarcie platformy Battle.net na firmy trzecie, optymalizacja systemu Windows 11 pod kątem gier oraz przygotowanie gruntu pod nadchodzącą premierę Projektu Helix.

Gry Xboksa nie znikną ze Steama

Zamieszanie wokół potencjalnego opuszczenia platformy Valve przez Microsoft narosło po tym, jak fragmenty wypowiedzi z programu Xbox Two Podcast zostały błędnie zinterpretowane przez dziennikarzy. Corden wyjaśnił, że pytanie zadane przez jednego z widzów w trakcie transmisji dotyczyło teoretycznego scenariusza, a tytułowa korporacja wcale nie planuje pożegnania z Gabe’em Newellem. Między innymi z tego względu już wkrótce na Steamie zadebiutuje Gears of War: E-Day, z kolei niedawno zobaczyliśmy na nim Halo: Campaign Evolved.

Autor omawianego tekstu dobitnie podkreślił, iż rynek PC odgrywa absolutnie kluczową rolę dla przyszłości Xboksa, szczególnie teraz, gdy sprzedaż konsol wyhamowała ze względu na kryzys na rynku pamięci oraz rosnące ceny podzespołów. Z tego też powodu Microsoft nie spodziewa się rewelacyjnej sprzedaży własnego sprzętu, a zamiast tego ma zamiar nieco uratować sytuację, stawiając na docieranie do graczy pecetowych, zainteresowanych potencjalnymi hitami.

Helix i Game Pass jako elementy układanki

Istotnymi elementami planu firmy są zarówno Helix, jak i Game Pass. Pierwszy z wymienionych, wedle plotek będący swoistą hybrydą konsoli oraz komputera osobistego, a zarazem następcą Xboksów Series X|S, w zasadzie sprowadzi się do roli gamingowego peceta. Xbox Game Pass z kolei został przedstawiony jako świetny sposób na dotarcie do grupy odbiorców niewpisującej się w ramy Steama, głównie niedzielnych graczy, szukających oszczędności i nieskorych do wydawania setek złotówek za premierowe wersje gier. Chociaż abonament stracił ostatnio multum subskrybentów, wciąż cieszy się sporą popularnością (acz niekoniecznie wśród deweloperów), co pozwala sądzić, iż Microsoft tego faktu nie omieszka wykorzystać.

Otwarcie Battle.net dla zewnętrznych deweloperów

Co więcej, z informacji uzyskanych przez Cordena wynika, że Microsoft oraz Blizzard planują dużą reorganizację platformy Battle.net. Serwis ten ma zostać otwarty na produkcje stron trzecich, niemniej szczegóły tego przedsięwzięcia nadal pozostają nieznane.

Do tej pory rzeczona platforma była kojarzona z produkcjami Blizzarda, takimi jak World of Warcraft, Diablo III (II oraz IV są już dostępne na Steamie) oraz Heartstone. Co prawda sporadycznie w sklepie pojawiają się inne tytuły ze stajni Microsoftu, w tym gry z serii Call of Duty lub Doom, niemniej wiele wskazuje na to, że katalog dostępnych produkcji ulegnie znacznemu poszerzeniu.

0 komentarzy

Zostaw komentarz