Przejdź do treści

Wzmacniacze warte 95 000 USD, za które zapłacicie mniej niż 1 000 USD – Chińczycy triumfują, oryginalne marki nie mają nic do powiedzenia

3 minuty czytania

Ktoś chętny na chińską wersję kultowego wzmacniacza za 1/95 oryginalnej ceny?

Kojarzycie coś takiego jak wzmacniacz darTZeel NHB-108 model 2? Nie jestem audiofilem, więc ja do tej pory też nie. Mówimy tu jednak o kultowym urządzeniu, które "dzięki mocy wyjściowej wynoszącej 150 watów na kanał oraz opatentowanym na całym świecie obwodom zapobiegającym globalnemu sprzężeniu zwrotnemu, bez trudu łączy się z każdym typem głośników, ujawniając w pełni swoją magię i możliwości". Problem tylko w tym, że wspomniane patenty mogą po prostu wygasnąć. Ten mały szkopuł powoduje, że dziś zamiast oryginalnego szwajcarskiego wzmacniacza za blisko 100 000 dolarów możecie kupić obwód w obwód identyczny – chińskiej produkcji, za mniej niż 1 000 dolarów.

Chińskie klony wzmacniaczy robią furorę na forach internetowych

Jak podaje serwis Headphonesty, gdy projekt obwodu przekroczy próg 20 lat, jego powielanie staje się legalne. Wykorzystujące ten fakt chińskie fabryki zaczęły produkować urządzenia na podstawie wygasłych patentów firm FM Acoustics, Burmester, Krell i Accuphase. Audiofile z forów internetowych kupują te urządzenia i testują je w porównaniu ze sprzętem referencyjnym, a wyniki wahają się od naprawdę imponujących po jawnie identyczne.

Niektóre klony są dostarczane wraz z dokumentacją, która zawiera liczne sprzeczności, a ich twierdzenia marketingowe są podważane przez wyniki testów przeprowadzonych na ich własnym sprzęcie. Nie istnieją żadne niezależne testy porównawcze, które pozwoliłyby zestawić którekolwiek z tych urządzeń z oryginałami.

Jeden z użytkowników forum StereoNET zakupił używanego klona wzmacniacza Burmester 933 za jedyne 350 dolarów. Prawdziwy, oryginalny sprzęt Burmester 933 kosztowałby go 5 670 dolarów. Mówimy tutaj o wręcz szesnastokrotnej różnicy w cenie. Replika wzmacniacza Krell KSA-100 jest do kupienia na platformie AliExpress już za 600 dolarów. To samo, oryginalne urządzenie z 1981 roku da się znaleźć na rynku używanym dopiero od kwoty 3 000 dolarów. Przy wspomnianym na początku modelu darTZeel różnice w cenach stają się jeszcze bardziej groteskowe.

Dyskusja na temat legalności i bezpieczeństwa tych urządzeń wciąż trwa

Z prawnego punktu widzenia najlepszym argumentem na obronę opisywanych wzmacniaczy jest fakt, że patenty tracą ważność. Gdy chroniony układ obwodów staje się własnością publiczną, kopiowanie jego projektu nie jest automatycznie nielegalne. Niektórzy nabywcy na forach postrzegają te klony raczej jako uczciwą konkurencję niż kradzież. Jednak dla krytyków kwestia legalności nie rozstrzyga sprawy. Niektórzy odrzucają argumenty dotyczące wygaśnięcia patentu, twierdząc, że to pierwotni producenci ponieśli koszty badań, rozwoju i ryzyka, dzięki którym produkty te zyskały na wartości.

Warto tutaj też wspomnieć o istotnych kwestiach bezpieczeństwa, który w przypadku klonów nie może zostać w pełni zapewnione. Uziemienie, izolacja, zarządzanie ciepłem i normy montażowe to tematy, które nieustannie powracają w dyskusjach na temat tego typu urządzeń, ponieważ uszkodzony wzmacniacz to nie tylko rozczarowujący zakup, ale również potencjalne zagrożenie. W przeciwieństwie do markowych wzmacniaczy, klony zazwyczaj nie są objęte gwarancją producenta, nie ma możliwości zwrotu w ramach akcji serwisowej ani jasno określonego łańcucha odpowiedzialności, jeśli coś się spali lub urządzenie okaże się niebezpieczne.

Chińskie klony kultowych wzmacniaczy dźwięki nie są zamiennikami oryginałów i nigdy nimi nie będą, ale nie są też z góry skazane na porażkę. Póki co lepiej postrzegać je jako pewnego rodzaju ciekawostkę i przykład tego, co może dziać się po wygaśnięciu patentów na wiele innych popularnych w różnych grupach urządzeń. Pozostają one na ten moment swojego rodzaju loterią sprzętową – czasami robią wrażenie, czasami mają pewne wady, a praktycznie w większości przypadków kupujemy tak zwanego kota w worku.

0 komentarzy

Zostaw komentarz