Przejdź do treści

Steam Controller oficjalnie w usłudze GeForce Now. Rewelacyjny pad trafi do chmury

2 minuty czytania

Nvidia ogłosiła, że wprowadza oficjalne wsparcie dla pada Steam Controller. Czego możemy się spodziewać?

Jak zapowiada Nvidia, korzystając z GeForce Now, ze Steam Controllera najpierw zrobimy użytek w na Steam Decku i Steam Machine, a później także na komputerach z Windows i macOS. To oczywiście świetna wiadomość dla posiadaczy pada firmy Valve, nawet tych, którzy kupili go za horrendalne pieniądze w polskiej sieciówce.

Steam Controller w usłudze GeForce Now

Długo na to wszystko nie poczekamy: rzeczone wsparcie pojawi się bowiem jeszcze w tym roku – jest to o tyle ułatwione, że siłą rzeczy „zabawki” firmy Valve, która właśnie kończy 30 lat, już są w pełni zgodne z urządzeniem tej firmy.

Ponadto możemy się spodziewać usprawnień w działaniu samej chmury. Nvidia przygotowuje bowiem także nowości związane z DLSS 4.5. Użytkownicy otrzymają większą kontrolę nad działaniem DLSS Super Resolution, Dynamic Frame Generation oraz Ray Reconstruction w obsługiwanych grach.

Nowe urządzenia i gry

Nie mniej ważne jest wsparcie dla nowych urządzeń. Korzystając z chmury „Zielonych” pogramy na Amazon Fire TV Sticku, również w wersji 4K Select. Co ciekawe, użytkownicy tych przystawek będą mogli wykupić dostęp do usługi bezpośrednio przez Amazona. Było też słowo o wsparciu dla popularnej przeglądarki – ale o tym wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu.

Najważniejsze jednak w tym wszystkim są i tak gry. Nvidia zapowiada, że od pierwszego dnia w usłudze GeForce Now zobaczymy takie hity jak Control Resonant, Gears of War: E-Day, Onimusha: Way of the Sword, The Blood of Dawnwalker czy Star Wars Zero Company.

Jak zagrać z GeForce Now?

Z usługi GeForce Now, która pozwala grać w chmurze, niezależnie od wydajności lokalnej maszyny, możemy zrobić użytek za darmo. Tutaj ograniczeniami są jednak długość sesji, która może wynosić maksymalnie godzinę, a także rozdzielczość 1080p oraz 60 fps-ów. Są też reklamy i musimy odstać swoje w kolejce.

By to wszystko ominąć, trzeba zapłacić 539 zł za rok w ramach abonamentu Performance – w tej opcji mamy sześciogodzinne sesje, dostęp do większej liczby gier, rozdzielczość do 1440p oraz 60 fps-ów. Najbogatszy abonament Ultimate kosztuje z kolei 1099 zł za 12 miesięcy. W tym wypadku jednak sesje trwają do 8 godzin, rozdzielczość to nawet 5K, a gry śmigają z wydajnością do 360 fps-ów. Najszybciej też przeskoczymy tutaj kolejkę. Więcej szczegółów na stronie usługi. Przy okazji, skoro już o Valve również mowa, rzućcie okiem na wielki wyciek dot. gogli Steam Frame.

0 komentarzy

Zostaw komentarz