To już 30 lat. Firma Valve została założona 24 sierpnia 1996 roku przez byłych pracowników Microsoftu – Gabe’a Newella i Mike’a Harringtona – a już dwa lata później ukazała się pierwsza produkcja studia, która zapisała się na kartach historii jako legenda, mowa tu oczywiście o grze Half-Life z 1998 roku. Valve stworzyło następnie takie tytuły jak Counter-Strike, Portal, Left 4 Dead, czy Dota 2, a serwis Steam stał się z czasem dominującą platformą dystrybucji gier na komputery osobiste. Trzydzieści lat później ikoniczny tłok symbolizujący platformę Steam pozostaje jednym z najważniejszych symboli w historii gier wideo i nie sposób wyobrazić sobie kształtu tej branży, gdyby pozbawiona została wkładu wniesionego przez Valve.
Od legendarnych gier…
„Kiedy premiera Half-Life 3?” To pytanie nie stanowiłoby kanonu memów związanych z grami wideo, gdyby nie stała za nim cała seria wybitnych tytułów firmy. Pierwsza dekada XXI wieku była dla Valve czasem wielkich sukcesów, a wydawane przez nią produkcje nieprzerwanie wiązały się z ogromnym entuzjazmem wśród fanów. Valve zawsze stawiało w pierwszej kolejności na innowację. Pierwsze pytanie stawiane przez deweloperów firmy brzmiało: „jak możemy wykorzystać tą nową technologię w nieznany jeszcze przez graczy sposób?”. Podejście to okazało się też dużą zmorą dla studia.
W jednym z dokumentów poświęconych serii Half-Life twórcy dość jasno przyznali, że nie byli w stanie znaleźć wystarczająco świeżych pomysłów i rozwiązań, które usprawiedliwiłyby powstanie trzeciej odsłony historii Gordona Freemana. Wyjaśnia to też trochę dlaczego Half Life: Alyx pojawiło się na urządzeniach obsługujących VR – to była szansa na spróbowanie czegoś nowego.

…aż po nowoczesny sprzęt do grania
Po 2010 roku firma Valve znacząco ograniczyła liczbę wydawanych gier i skoncentrowała się przede wszystkim na sprzęcie oraz wirtualnej rzeczywistości. W 2015 roku wypuściła pierwszą konsolę Steam Machine, w 2019 roku headset VR zwany Valve Index. W 2022 roku rynek konsol przenośnych wzbogacił się o konsolę Steam Deck, a w 2026 roku, zaledwie kilka tygodni temu, na rynek trafiła zmodernizowana wersja Steam Machine. Powoli przygotowujemy się również na premierę nowego zestawu do gry w VR – Steam Frame.
Nie jest to jednak historia pozbawiona porażek i licznych problemów, z którymi firma próbuje sobie radzić nawet teraz. Nowe urządzenia w postaci Steam Controller i Steam Machine pozostają mało dostępne, momentami osiągając absurdalne ceny u pośredników. Kryzys pamięci doprowadził do licznych podwyżek cen i spowodował znaczną utratę atrakcyjności w przypadku Steam Decka. Valve nie zamierza się jednak poddawać i dzięki swojej oddanej rzeszy fanów, a także specyficznej płaskiej strukturze organizacyjnej, może pozwolić sobie na wiele więcej potknięć niż większość firm.

SteamOS, ARM i projekt HLX – Valve patrzy w przyszłość
Lata spędzone na budowaniu platformy Steam i własnego systemu operacyjnego SteamOS jasno pokazują, że Valve widzi przyszłość grania na komputerach poza znanymi nam ramami Windowsa firmy Microsoft i procesorów opartych na architekturze x86. Specjalna warstwa translacyjna Proton stworzona na potrzeby grania na systemach Linux już dziś potrafi zagwarantować większą wydajność w wielu nowoczesnych tytułach. Natywna obsługa procesorów ARM wbudowana w zbliżający się zestaw Steam Frame może zapoczątkować istną rewolucję w dostępie do biblioteki Steam niezależnie od wybranego przez nas urządzenia. Czy Valve rzeczywiście będzie w stanie tak znacząco wpłynąć na kierunek branży? Tylko przyszłość może to zweryfikować.


W świecie gier wideo największą niewiadomą pozostaje tajemniczy projekt HLX, domniemana przez wielu fanów i szperaczy w plikach Steam kontynuacja legendarnej serii Half-Life. Skoro sama firma dojrzała już do postawienia trzeciego krzyżyka na karku, to być może jest to okazja do zmiany nastawienia wobec najmniej lubianej przez nią liczby i kto wie, może nadejdzie w końcu moment, gdy G-Man zachrypniętym głosem ujawni datę premiery ulotnego Half-Life 3. Czas pokaże, a póki co, wszystkiego najlepszego!











0 komentarzy