Dyrektor kreatywny Saber Interactive, Tim Willits, jednoznacznie zadeklarował, że nadchodzące licencjonowane produkcje firmy, a mowa tu o zawartym w tytule Warhammer 40,000: Space Marine 3, jak również choćby Jurassic Park: Survival i Hellraiser, nie będą zawierały elementów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Oświadczenie to jest bezpośrednią odpowiedzią na niedawne kontrowersje wokół mniejszego tytułu Rideshare Stimulator, jako że w trakcie prac nad nim AI została wykorzystana m.in. do przygotowania głosów, muzyki oraz części dialogów. Przedstawiciel firmy podkreślił, iż był to jedynie eksperyment, mający sprawdzić, jak na obecność wypocin algorytmów zareagują gracze. Starczy napisać, że posunięcie to nie spotkało się z przesadnym entuzjazmem ze strony społeczności, więc przynajmniej na razie Saber wycofało się ze stosowania analogicznych rozwiązań w swoich nadchodzących tytułach.
Warhammer 40,000: Space Marine 3 bez generatywnej AI
W trakcie wywiadu udzielonego serwisowi IGN Tim Willits został zapytany o kwestię potencjalnego wykorzystania generatywnej AI w nadchodzącej grze Warhammer 40,000: Space Marine 3. Pytanie to było bezpośrednio powiązane ze stanowczą polityką firmy Games Workshop (czyli właściciela praw do marki Warhammer), która otwarcie sprzeciwia się stosowaniu generatywnej sztucznej inteligencji w procesie projektowania, pisania i tworzenia swoich treści. Zasady są więc proste – jeśli pracujesz nad czymś osadzonym w uniwersum Warhammera, rób to bez wyręczania się AI. Przy okazji firma przyznała się do popełnienia kilku błędów w ciągu minionych miesięcy, niemniej podkreślono, iż wynikały one jedynie z niedopatrzenia ze strony człowieka, a nie nieporadności algorytmów.
W Games Workshop nie wykorzystujemy sztucznej inteligencji ani przy projektowaniu produktów, ani przy tworzeniu naszej własności intelektualnej, co pozwoli chronić integralność i prawa własności do naszej własności intelektualnej. W ciągu roku popełniliśmy kilka błędów ludzkich związanych z przedstawianiem naszych produktów w materiałach marketingowych; zostały one dokładnie zbadane, aby upewnić się, że nie wykorzystano sztucznej inteligencji oraz że wszyscy nasi pracownicy przestrzegają naszych wewnętrznych zasad.
Stanowisko Games Workshop
Willits stanowczo rozwiał wszelkie wątpliwości, zapewniając, że gracze wyczekujący kontynuacji przygód Demetriana Titusa mogą spać spokojnie, albowiem w rzeczonej produkcji nie uświadczymy ani śladu treści wygenerowanych przez AI. Co więcej, CCO Saber Interactive podkreślił, iż sztuczna inteligencja nie ma zastosowania podczas prac nad resztą licencjonowanych gier studia, a mianowicie: Jurassic Park: Survival, Hellraiser: Revival oraz Stuntman: Hollywood.
W grach „Space Marine 3”, „Hellraiser”, „Stuntman”, „Turok”, „Jurassic Park” ani „Wick” nie ma absolutnie żadnej generatywnej sztucznej inteligencji.
Tim Willits
Mężczyzna odniósł się także do zamieszania wokół wspomnianego już Rideshare Stimulator. Jak stwierdził Tim:
Ale jak już mówiliśmy, zamierzamy to przetestować. Wypróbujemy to w grze Rideshare, zobaczymy, czy się sprawdzi. Sprawdzimy, czy ludziom się to spodoba. Jeśli im się nie spodoba, to po prostu powiemy: „No cóż”. To symulator wspólnych przejazdów. Jeśli już mamy coś testować, to taka produkcja jest dobrym wyborem. Rozumiesz, o co mi chodzi?
Tim Willits
W osobnej rozmowie z serwisem VGC Willits zaznaczył, że cała branża gier wideo znajduje się obecnie na etapie testowania i wyznaczania granic dla nowej technologii. Porównał obecną sytuację do wcześniejszych przełomowych innowacji, do których społeczeństwo musiało stopniowo przywyknąć. Pracownik Saber Interactive zdaje się przekonany, iż w przyszłości któryś z deweloperów znajdzie doskonałe zastosowanie dla AI, które zainspiruje resztę rynku. Podkreślił przy tym, że Rideshare Stimulator to jedynie płotka zredukowana do roli obiektu testowego – jeśli gracze zaakceptowaliby zastosowane w grze rozwiązania (spoiler – nie zaakceptowali, stąd też cała afera), studio wyciągnęłoby z tego wnioski, w przeciwnym przypadku łomot zebrałaby mało znacząca marka, a te kluczowe, jak właśnie Warhammer, ominęłaby krytyka.









0 komentarzy