Przejdź do treści

Treści pornograficzne w reklamach na Facebooku, Meta zarabia na nich miliony – nowy raport Brzoski pokazuje skalę problemu

3 minuty czytania

Raport inicjatywy Rafała Brzoska przedstawia problem z platformami firmy Meta, o których wszyscy wiemy już od długiego czasu. Pytanie tylko, czy ktoś coś z nimi w końcu zrobi?

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

„150%” – inicjatywa Rafała Brzoski, prezesa InPostu, która postuluje wprowadzenie zmian w zasadach odpowiedzialności platform za fałszywe reklamy – ujawnia aż 12 rodzajów scamu wynikających z fałszywych reklam publikowanych na platformach spółki Meta, w tym takich z treściami pornograficznymi. Postulat inicjatywy Brzoski odpowiada jej nazwie i jest następujący: jeśli platforma zarabia na emisji scamu, powinna ponieść konsekwencję finansową odpowiadającą 150% uzyskanego z niej przychodu. Jak donosi serwis next.gazeta.pl, pod petycją w tej sprawie podpisało się już 167 tysięcy osób.

Raport, który przedstawia skalę problemu z reklamami na platformach Meta

Raport „Scam. 12 rodzajów oszustw. Propozycje zmian prawa”, przygotowany przez inicjatywę „150%” ujawnia, że biblioteka reklam Meta jest niekompletna i prowadzona w sposób, który znacznie utrudnia skuteczną walkę z reklamami nierzadko łamiącymi prawo i wykorzystującym nieświadomość użytkowników wspomnianej platformy.

Z przeprowadzonych badań i analiz wynika, że sposób prowadzenia biblioteki reklam przez Meta jest niezgodny z przepisami. Firma zobowiązana jest do „zapewnienia pełnej przejrzystości reklam i ich archiwizowania”, jednak obowiązek ten nie jest przez nią w pełni realizowany, bądź też jest realizowany nieprawidłowo.

W opisywanej bibliotece reklam, dane pojawiają się z opóźnieniem wynoszącym nawet 24 godziny, co wykorzystywane jest przez licznych przestępców i oszustów. Jednostki lub całe organizacje uruchamiają kampanię fałszywych reklam na portalach firmy Meta, a następnie podmieniają łamiące prawo reklamy na neutralne. W konsekwencji repozytorium nie rejestruje emisji „przestępczej” reklamy.

Aż 12 rodzajów potencjalnych scamów i przestępstw

Udostępnione informacje wskazują, że w raporcie przeanalizowano dane ze ScamWatch. Jest to narzędzie pozwalające zgłaszać podejrzane reklamy i sprawdzać, jak szybko platformy, na których zostały opublikowane, na nie reagują. Odebrano ponad 2 miliony zgłoszeń i przeanalizowano 1,7 miliona reklam. Jako podejrzane zaklasyfikowano ponad 980 tysięcy, co stanowi 16,5% całości. Bardzo wysokie ryzyko wystąpienia oszustwa wskazano przy ponad 28 tysiącach reklam – 1,6% analizowanych. W wyniku analizy wyróżniono aż 12 rodzajów „przestępczych” reklam:

  • podszywanie się pod markę, firmę lub produkt,
  • podszywanie się pod instytucję publiczną, urząd, program rządowy,
  • oszustwo finansowe, inwestycje, kryptowaluty, pożyczki,
  • wyłudzanie danych osobowych, formularze, ankiety, konkursy,
  • fałszywe lub nieuprawnione obietnice zdrowotne, cudowne leczenie, pseudomedycyna,
  • promowanie nielegalnego hazardu, kasyna online,
  • promowanie nielegalnej działalności, nakłanianie do czynu zabronionego,
  • promowanie nielegalnej aplikacji,
  • treści pornograficzne w reklamie,
  • wykorzystywanie dziecka w reklamie / potencjalne wykorzystywanie dzieci,
  • inne treści szkodliwe dla odbiorcy lub wprowadzające w błąd w inny sposób,
  • niesklasyfikowane reklamy ocenione jako scam bez przypisanej kategorii.

Na podstawie wyników raportu inicjatywa „150%” postuluje zmiany w prawie, dotyczące objęcia dużych platform reklamowych obowiązkiem weryfikacji tożsamości reklamodawców przed dopuszczeniem ich reklam do emisji. Jeżeli mimo przeprowadzonej weryfikacji „przestępcza” reklama zostanie dopuszczona do emisji, platforma powinna podlegać sankcji zgodnej z zasadą 150% – zapłacenia kary na podstawie uzyskanego z emisji przychodu.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz