W ciągu ostatniego roku ceny pamięci gwałtownie wzrosły, aby sprostać wymaganiom sztucznej inteligencji. Ucierpiał na tym nie tylko sprzęt konsumencki – wielu konsumentów nie stać już na nowe komputery, konsole ani telefony z powodu rosnącej liczby centrów danych wykorzystujących sztuczną inteligencję, które wykupują dostępną pamięć.
W rezultacie tego kryzysu producent pamięci Micron ogłosił nawet wycofanie się z produkcji pamięci dla rynku konsumenckiego. Firma stwierdziła, że potrzeby centrów danych zajmujących się sztuczną inteligencją są „kluczowe” w porównaniu z zastosowaniami konsumenckimi. A jednak dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, uważa, że dostęp zwykłych ludzi do pamięci RAM „to właściwie straszna sytuacja”.
Sam Altman uważa, że problemem są modele uruchamiane lokalnie – to „straszna sytuacja”
W wywiadzie dla kanału Cheeky Pint, dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, stwierdził, że jedną z przyczyn utrzymujących napiętą sytuację w łańcuchu dostaw pamięci jest zapotrzebowanie zwykłych użytkowników na lokalną moc obliczeniową. Chociaż najbardziej znanymi formami sztucznej inteligencji są wielkoskalowe modele językowe (LLM) działające w centrach danych wielkich korporacji, Altman uważa, że problemem są modele uruchamiane lokalnie.
Wiele osób chce lokalnego przetwarzania danych. I z jakiegoś powodu zakładają, że problem jest już rozwiązany. Ponieważ będziemy mieli modele open source. Będziemy mogli uruchamiać je na naszych własnych komputerach. A zatem nie będziemy potrzebować wszystkich tych zasobów pamięci DRAM w centrach danych.
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
Miliarder stojący za jednym z największych technologicznych gigantów w historii – mającym dostęp do nawet 40% światowej produkcji pamięci DRAM – argumentuje, że to Wy jesteście problemem, gdyż chciwie trzymacie cenną pamięć DRAM w obudowach swoich komputerów i pewnie nawet śmiecie od czasu do czasu odłączać je od prądu.
Z perspektywy globalnej alokacji zasobów to właściwie straszna sytuacja, gdy każdy ma w swoim komputerze sporą część ograniczonych światowych zasobów pamięci DRAM, która jest wykorzystywana tylko przez 5% czasu. Jeśli chcesz poradzić sobie w tym bardzo ograniczonym środowisku, potrzebujesz maksymalnego wykorzystania zasobów w chmurze. A jednak intuicja wielu ludzi jest jakoś zupełnie odwrotna.
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
Cz chodzi o zmuszenie użytkowników do przejścia w pełni na chmurę obliczeniową?
Jak podaje serwis FRVR, dyrektor generalny OpenAI wciąż utrzymuje stanowisko, że sztuczna inteligencja potencjalnie będzie w stanie stworzyć coś równie ważnego jak tranzystor lub doprowadzić do znacznego wzrostu „produktywności”.
Biorąc pod uwagę, że światowe moce produkcyjne w zakresie krzemu będą ograniczone, wszyscy mamy wspólny interes.
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
Nie sposób jednak nie zastanawiać się, jaki sens ma wykorzystywanie sztucznej inteligencji i niepohamowane inwestowanie w nią, jeśli zwykli ludzie nie będą mogli posiadać, używać i samodzielnie ulepszać własnego sprzętu? Już teraz wiele osób obawia się, że końcem tej historii jest zmuszenie użytkowników do przejścia w pełni na chmurę obliczeniową i odebranie im możliwości korzystania z lokalnych systemów komputerowych. Słuchając wizji przedstawicieli branży technologicznej trudno nie odnieść wrażenia, że jest to dla nich bardzo kusząca wizja przyszłości.











0 komentarzy