Przejdź do treści

3 lata testów baterii w iPhone’ach z ustawionym 80% limitem naładowania – czy warto rezygnować z pełnej pojemności baterii?

3 minuty czytania

Kolejny test iPhone'ów, który stara się odpowiedzieć na odwieczne pytanie – czy warto martwić się kondycję baterii w naszych telefonach?

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Zgodnie z informacjami podawanymi na oficjalnej stronie Apple – iPhone uczy się na podstawie Waszych codziennych nawyków dotyczących ładowania. Eksploatacja baterii skutkuje skracaniem się czasu pracy baterii i obniżoną zdolnością obsługi szczytowego poboru mocy. Z tego powodu w iPhone’ach 15 i nowszych wprowadzona została funkcja ustawienia limitu ładowania od 80 do 100 procent, która w niektórych przypadkach może pomóc przedłużyć żywotność baterii. Zastanawialiście się może kiedyś, czy te opcje faktycznie pomagają w zachowaniu lepszej kondycji Waszej baterii? Teraz możecie to sprawdzić.

3 różne iPhone’y na przestrzeni 3 lat – jak wypada ich kondycja baterii?

Juli Clover z serwisu MacRumors opublikowała niedawno wyniki 3 lat testów, w ramach których korzystała z 3 różnych smartfonów firmy Apple z włączoną funkcją limitu ładowania ustawioną na poziomie 80 procent limitu naładowania baterii. Zaczęła od iPhone’a 15 Pro Max, rok później przeszła na iPhone’a 16 Pro Max, a po upływie kolejnego roku skończyła na iPhonie 17 Pro Max.

Po upływie roku iPhone 15 Pro Max zachował 94% pojemności baterii po 299 cyklach ładowania. iPhone 16 Pro Max osiągnął praktycznie identyczny wynik 94% po 299 cyklach. iPhone 17 Pro Max wypadł lepiej. Po około roku system iOS nadal wskazywał 97% pojemności po 277 cyklach ładowania. Tym razem jednak telefon był ładowany częściej przez USB-C niż przez MagSafe lub Qi2, a poziom naładowania baterii w miarę możliwości utrzymywano powyżej 20%.

Dużą zaletą iPhone’a 17 Pro Max jest fakt, że charakteryzuje się znacznie ulepszonym systemem chłodzenia, co może mieć pozytywny wpływ na eksploatację baterii. Nie da się jednak z całą pewnością stwierdzić, który z wymienionych czynników miał ostatecznie największy wpływ na końcowe wyniki. Uwydatnia się tu niestety największa wada całego testu – nie mamy żadnej grupy kontrolnej, z którą podane wyniki moglibyśmy porównać i wyciągnąć z tego należyte wniosku. Możecie porównać je jednak z obecnymi kondycjami Waszym własnych baterii i sprawdzić, czy różnią się w jakiś znaczący sposób.

Ograniczanie limitu naładowania może mieć pozytywne skutku na kondycję baterii, ale czy są one warte rezygnowania z dużej części jej pojemności

Przez brak prawdziwego kontrolowanego środowiska testowego, sama Clover również pozostaje sceptyczna co do przedstawionych wyników. W przypadku pierwszych dwóch urządzeń zastanawiała się, czy warto na stałe rezygnować z 20% dostępnej pojemności baterii w codziennym użytkowaniu tylko po to, by po roku uzyskać 94% kondycji baterii. iPhone 17 Pro Max przyniósł lepsze wyniki, ale autorka testu nadal nie jest w pełni przekonana co do słuszności swojej decyzji.

Odnoszę wrażenie, że choć opisywane tutaj limity mogą mieć rzeczywisty wpływ na żywotność baterii w telefonie i dawać nam poczucie, że należycie dbany o nasze urządzenia – to w codziennym użytkowaniu nie robią one aż tak dużej różnicy. Jestem w stanie wymienić mnóstwo przypadków, w których wręcz cieszyłem się, że mój telefon trzyma się jeszcze na ostatnich 10 procentach baterii i ani razu nie pomyślałem, że żałuję niestosowania limitów ładowania.

Eksperyment jednak jeszcze się nie zakończył: na swoim nowym iPhonie 18 Pro Max Clover ponownie stosuje limit ładowania na poziomie 80% i planuje kontynuować test do września 2027 roku.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz