O karcie GeForce RTX 5090 ponownie zrobiło się głośno za sprawą ustaleń Romana Hartunga, znanego jako der8auer. Niemiecki overclocker skontaktował się z przedstawicielami Nvidii oraz z firmami uczestniczącymi w produkcji kart graficznych. Zebrane informacje wskazują na rozbieżność między oficjalnymi deklaracjami producenta a sytuacją jego partnerów. Co gorsza, wszystkie te poszlaki zdają się potwierdzać wcześniejsze doniesienia o przekierowaniu przez Nvidię mocy produkcyjnych.
NVIDIA zapewnia, że produkcja trwa, ale zamówienia utknęły
W odpowiedzi dla Hartunga Nvidia podtrzymała, że karta RTX 5090 nie została wycofana i nadal będzie dostarczana na rynek, ale firma przyznała jednocześnie, że łańcuch dostaw pozostaje ograniczony. Podobne stanowisko 16 października, po premierze RTX Spark w Tajpej, przedstawił Jeff Fisher, Senior Vice President of Personal Computing w Nvidii.
Jeden z niewymienionych z nazwy partnerów firmy przekazał Hartungowi, że nie może obecnie zamawiać zestawów obejmujących procesor graficzny GB202 oraz 32 GB pamięci GDDR7. Producent nie dostał oficjalnego powiadomienia o zakończeniu cyklu życia RTX 5090, ale nie wie też, czy będzie mógł w praktyce dalej zamawiać rzeczone układy – innymi słowy, można powiedzieć, że jest w informacyjnym zawieszeniu. Co gorsza, sytuacja ta wydaje się inna od poprzednich: niedobory zdarzały się już wcześniej, co oczywiste, ale wówczas można było przynajmniej składać zamówienia oczekujące na realizację. Teraz ta opcja nie jest dostępna, a brak szerszych informacji powoduje, że nie wiadomo też, czy to samo dotyczy pozostałych partnerów Nvidii.
Spadek zamówień na chłodzenia
Problemy te zdaje się potwierdzać również inny segment łańcucha produkcyjnego kart graficznych – mowa tu o dostawcy systemów chłodzenia, z którym rozmawiał der8auer. Według niego dwóch partnerów Nvidii znacząco obniżyło prognozowane zamówienia na chłodzenia do RTX 5090 na pierwszy kwartał 2027 roku w porównaniu z trzecim kwartałem 2026 roku. Dostawca ten nie otrzymał też dotąd żadnych zamówień na drugi kwartał 2027 roku. Śmiało można zatem założyć, że produkcja będzie odczuwalnie mniejsza.
Jak już pisałem, oficjalnego potwierdzenia zakończenia produkcji oczywiście nie ma – teoretycznie więc kart nie powinno zabraknąć. W praktyce jednak, jeśli problemy z dostawami się utrzymają, ich dostępność może się dalej pogarszać. Otwartym więc pozostaje pytanie, czy to celowe działanie Nvidii, by de facto wygasić produkcję bez mówienia tego głośno. A o tym, jak ważna jest to dla graczy karta, świadczą nawet tak nietypowe przykłady, jak fakt, że jest to wymarzony prezent ślubny.











0 komentarzy