Przejdź do treści

Podręczniki gratis

W tym roku Polska wykona duży krok w stronę wprowadzenia cyfrowej szkoły. Od września uczniowie i nauczyciele będą mieli do dyspozycji darmowe e-podręczniki dla szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Będzie można z nich korzystać na komputerze i urządzeniach mobilnych.

Projekt obejmuje powstanie e-podręczników do 14 przedmiotów, które będą obejmowały cały okres edukacji szkolnej. Pierwsze, kompletne e-podręczniki zadebiutują we wrześniu 2015 r., będzie ich kilkanaście. Przeglądając stronę internetową epodreczniki.pl , która będzie główną platformą ich dostarczania, można zorientować się, że bardziej zaawansowane są prace nad podręcznikami z matematyki oraz informatyki, niż nad pomocami z przedmiotów przyrodniczych czy humanistycznych, które w wielu wypadkach nie są wypełnione treścią. Niestety nie ma informacji o datach premiery poszczególnych składników e-podręczników. Pustki w serwisie oraz wcześniejsze zamieszanie wokół koordynatorki, która została zdymisjonowana decyzją szefowej MEN Joanny Kluzik-Rostkowskiej w grudniu 2014 r. za błędy w zarządzaniu, sugeruje, że nie wszystkie e-podręczniki będą gotowe w listopadzie 2015 r., kiedy upływa deklarowany termin realizacji projektu. Mimo opóźnień gotowe książki oraz fragmenty treści pozostałych pozwalają zorientować się, jak będą wyglądały polskie darmowe e-podręczniki.

Rządowe e-podręczniki nie są prostym przeniesieniem treści istniejących, papierowych pomocy naukowych do internetu. Układ projektu oraz treść podręczników były od początku opracowywane z myślą od elektronicznej formie udostępniania. Dzięki temu w e-podręcznikach jest wiele innowacyjnych rozwiązań, dostępnych tylko w formie elektronicznej. Najlepszym przykładem jest generator zadań zintegrowany z podręcznikiem do matematyki.

W tradycyjnych podręcznikach uczniowie rozwiązują te same zadania sprawdzane przez nauczyciela. W e-podręczniku każdy, kto wejdzie na stronę z zadaniem z matematyki, otrzyma zadanie z innymi wartościami liczbowymi, a wynik zweryfikuje program.

– Wyobraźmy sobie, że uczniowie mają policzyć procent z danej liczby. – tłumaczy dr Jacek Stańdo z Politechniki Łódzkiej, pomysłodawca generatora zadań. – W papierowych podręcznikach rozwiązywaliby jedno zadanie, np. liczyliby 20 proc. z 40. Zadanie generatorowe polega na losowaniu przez system odpowiednich liczb, dzięki temu mamy bardzo dużo wariantów zadania, np. 25 proc. z 34, 27 proc. z 82, 56 proc.*92 itd. – dodaje.

Generator bazuje na zaprogramowanym algorytmie i generatorze liczb pseudolosowych. Jest wykorzystywany zarówno do wyświetlania zadań otwartych („podaj wynik”), jak i zamkniętych („prawda/fałsz”).

Innowacyjne podejście do przekazywania i sprawdzania wiedzy widać także w e-podręcznikach do nauk humanistycznych. W treści lekcji zamieszczona jest duża liczba materiałów multimedialnych, przede wszystkim nagrań wideo. Nie brakuje też zadań interaktywnych takich jak quizy, „prawda/fałsz”, „uzupełnij lukę” czy krzyżówki.

Przykładem innowacyjnego podejścia do przekazywania wiedzy jest wykorzystanie interaktywnych, 360-stopniowych panoram, które pod względem funkcjonalności przypominają Widok ulicy w Mapach Google. Twórcy e-podręczników umożliwią np. interaktywną podróż po Czarnolasie, miejscu, w którym żył i tworzył Jan Kochanowski. Interaktywne panoramy pozwolą zajrzeć do pomieszczeń w dworku, przejść się po okolicy, a także sprawdzić, co widać na zdjęciu, dzięki ikonom aktywującym opisy ważniejszych obiektów. Podobne panoramy będą wykorzystane także do wzbogacenia podręczników do historii (zamki) i do geografii (krajobrazy). Panoramy, podobnie jak pozostałe zasoby edukacyjne w e-podręcznikach, są opracowywane z myślą o niepełnosprawnych. Dzięki temu np. oprócz wydrukowania treści w alfabecie Braille’a będzie można wysłuchać nagranej przez lektora opowieści o panoramie. Niestety w chwili pisania tekstu w projektach nie było jeszcze osadzonych panoram, więc nie mogliśmy ich osobiście przetestować. Trafiliśmy natomiast na klipy audio nagrane przez lektora, wszystkie bardzo dobrej jakości.

W serwisie jest także duży zbiór materiałów dodatkowych, które można wykorzystywać niezależnie od podręczników. Wśród nich są nagrania wykładów, scenariusze lekcji, mapy, karty pracy. Obecna kolekcja zasobów dodatkowych jest związana z podstawą programową, czyli materiałem, który obowiązkowo trzeba poznać w szkole. Katalog ukończonego projektu ma liczyć 2500 elementów. Z czasem zostanie rozbudowany, w tym także o dodatkowe materiały, rozszerzające wiedzę, które wykraczają poza podstawę programową.

Częścią katalogu zasobów dodatkowych są książki i wiersze z serwisu Wolne Lektury , czyli kolekcji ponad 3 tys. dzieł literatury, które nie są chronione prawem autorskim. Kilkaset jest dostępnych w formie profesjonalnie przygotowanych audiobooków czytanych przez znanych aktorów, np. Danutę Stenkę, Jana Peszka czy Andrzeja Chyrę.

Integralną częścią projektu jest bezpłatny, internetowy kurs dla nauczycieli. Można dowiedzieć się z niego, w jaki sposób korzystać z e-podręczników oraz, szerzej, z e-zasobów w uczeniu i nauczeniu. W ciągu 48 godzin pedagodzy poznają zagadnienia prawa autorskiego w kontekście wykorzystywania zasobów internetowych w edukacji, kolejny kurs zaznajamia z nowymi mediami i ich rolą w procesie kształcenia. Kolejne dwie części dotyczą bezpośrednio e-podręczników: funkcjonalności oraz metodyki pracy w klasie. Z tego ostatniego bloku można dowiedzieć się, w jaki sposób opracować scenariusz, który integruje zasoby z platformy epodreczniki.pl z tradycyjnymi materiałami dydaktycznymi.

Wszystkie treści związane z e-podręcznikami są dostępne w ramach wolnej licencji Creative Commons 3.0 Uznanie Autorstwa. Dzięki temu można je powielać oraz modyfikować bez obaw o naruszenie praw autorskich. E-podręczniki są przygotowane przy użyciu standardu HTML5, dzięki czemu można korzystać z nich na dowolnej platformie. Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, które odpowiada za aspekt technologiczny projektu, oprócz strony internetowej opracowało aplikacje mobilne dla systemów Android , iOS i Windows. Choć aplikacje korzystają z centralnego repozytorium danych w chmurze, mają także funkcjonalność offline, co ułatwi wykorzystanie lekcji w szkole, gdzie uczniowie zazwyczaj tylko mogą marzyć o dostępie do Wi-Fi. Aplikacja na stronie WWW ma umożliwiać także eksport wybranych informacji do plików PDF lub EPUB, z których można korzystać na czytnikach z e-papierem. Niestety w momencie pisania tekstu funkcjonalność ta była niedostępna, podobnie jak mechanizm kont użytkownika. Ten ma umożliwić personalizację treści, np. zaznaczanie i komentowanie, współdzielenie notatek, wyników i postępów w nauce, co umożliwi współpracę pomiędzy uczniem a nauczycielem w oparciu o nową platformę. W przyszłości e-podręczniki dzięki API mają być integrowane z innymi platformami, np. dziennikami elektronicznymi, w których będą mogły pojawiać się chociażby wyniki prac domowych z e-podręcznika.

Brak mechanizmu logowania i personalizacji to nie jedyne niedociągnięcie e-podręczników. Pomijając to, że większość treści jest niegotowa, można trafić na opracowane lekcje, w których elementy takie jak zdjęcia są zamarkowane. W podręcznikach do matematyki zauważyliśmy zadania niedostosowane do poziomu ucznia (zbyt trudne) oraz brak mechanizmu sprawdzania w zadaniach, gdzie bez problemu można by z niego skorzystać.

Problemem jest też brak spójności redakcyjnej pomiędzy podręcznikami z różnych dziedzin. Na przykład w podręcznikach do biologii przed każdą lekcją jest ramka z podsumowaniem informacji, które uczeń powinien opanować po przerobieniu lekcji. W e-podręcznikch humanistycznych takich elementów brakuje. Brak spójności może być konsekwencją rozdzielenia zadań związanych z opracowywaniem podręczników pomiędzy zespoły wywodzące się z różnych uczelni. Za e-podręczniki do przedmiotów przyrodniczych odpowiada Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, zaś za podręczniki do przedmiotów humanistycznych Uniwersytet Wrocławski. Zespoły te nie mają zresztą wielkiego doświadczenia w opracowywaniu podręczników – Ministerstwo zwróciło się do uczelni po tym, jak przetarg na opracowanie e-podręczników zignorowały największe wydawnictwa edukacyjne. Tylko podręcznik do edukacji wczesnoszkolnej jest opracowywany przez firmę z doświadczeniem w dziedzinie tworzenia podręczników.

E-podręczniki z pewnością nie mogą obecnie zastąpić tradycyjnych, papierowych podręczników. Szkoły nie mają możliwości wyposażenia uczniów w tablety, w większości placówek nie ma infrastruktury pozwalającej na bezprzewodowe korzystanie z internetu. Zresztą idea korzystania wyłącznie z elektronicznych treści w procesie edukacji jest kontrowersyjna, szczególnie w kontekście problemów z uwagą i koncentracją wywoływanych nadużywaniem urządzeń elektronicznych przez dzieci. E-podręczniki sprawdzą się natomiast jako baza dodatkowych materiałów dla nauczycieli. Nic nie stoi na przeszkodzie, by jako pracę domową zadać wykonanie serii ćwiczeń z e-podręcznika. Interaktywne elementy mogą pomóc zainteresować uczniów tematem lekcji. Materiały z pewnością będą cieszyły się także popularnością wśród uczniów, którzy będą zaglądać na witrynę internetową w poszukiwaniu informacji, tak jak na Wikipedię.

Rządowy e-podręcznik to nie jedyny projekt tego typu na naszym rynku. Własne propozycje oferują także wydawnictwa edukacyjne WSiP i Nowa Era. Są to cyfrowe wersje papierowych podręczników sprzedawanych przez te firmy. Szczególnie ciekawie wypadają podręczniki Nowej Ery, które są czymś więcej niż PDF-em z treścią książki. Cyfrowe wersje podręczników, które są przeznaczone do pracy równoległej z papierowymi książkami, zawierają animacje z elementami interaktywnymi, nagrania i klipy wideo. Treść można personalizować dzięki notatkom, które po zalogowaniu się do konta użytkownika są synchronizowane pomiędzy urządzeniami. Niestety w wersji elektronicznej dostępne obecnie jest tylko 19 podręczników do szkoły podstawowej i do gimnazjum.

0 komentarzy

Zostaw komentarz