Jeśli szukasz dobrej i sprawdzonej ładowarki do swojego smartfona czy laptopa, to warto zainteresować się Anker 735 Nano II. Oferuje ona 65 W mocy, dwa porty USB-C oraz jeden USB-A, dzięki czemu jednym urządzeniem można jednocześnie ładować telefon, tablet, słuchawki, a nawet kompatybilnego laptopa – to wszystko w cenie 128,49zł.
Bestseller z Amazona ma mnóstwo dobrych opinii
Przy korzystaniu z pojedynczego portu USB-C ładowarka oddaje pełne 65 W, natomiast przy podłączeniu kilku urządzeń moc jest odpowiednio dzielona. Przy podłączeniu trzech urządzeń rozdział mocy wynosi 40 W + 12 W + 12 W. Za niewielkie rozmiary odpowiada technologia GaN II, a producent zastosował również obsługę PPS i szereg sautorskich systemów zabezpieczeń.
Ładowarkę Anker 735 Nano II kupisz klikając w ten link.
To model dobrze znanej i cenionej firmy Anker, a o jego popularności najlepiej świadczy ponad 14 tys. ocen na Amazonie z bardzo wysoką średnią na poziomie 4,7/5. Co więcej, ładowarka zajmuje obecnie 1. miejsce na liście bestsellerów polskiego Amazona w kategorii ładowarek.

Naładuje iPhone’a z pełną mocą
Jeśli posiadacie sprzęt Apple, to ucieszy was też z pewnością informacja, że 65 W wystarczy do wykorzystania pełni potencjału szybkiego ładowania np. najnowszego iPhone’a 18 Pro czy 18 Pro Max. Apple podaje, że do osiągnięcia 50 proc. baterii w około 15 minut potrzebny jest zasilacz o mocy 60 W lub wyższej z regulacją napięcia, więc Anker 735 spełnia ten wymóg z lekkim zapasem. To szczególnie przydatne teraz, gdy flagowe smartfony w zasadzie zawsze sprzedawane są bez zasilacza.
Warto przy tym pamiętać, że Anker 735 ma jeszcze jedną istotną zaletę – jest uniwersalnym zasilaczem do kilku urządzeń. W niektórych przypadkach może więc zastąpić kilka osobnych kostek do ładowania, szczególnie w podróży, gdzie liczą się niewielkie rozmiary i niska waga (ok. 130 g). Na oficjalnej stronie producenta trzeba zapłacić za nią 199 zł.
Ten materiał może zawierać linki afiliacyjne. Jeśli klikniecie w któryś z nich i coś kupicie, możemy dostać z tego tytułu drobną prowizję. Wy nie płacicie za to ani grosza więcej, a wspieracie pracę redakcji. Linki dobieramy sami, niezależnie od tego, czy są afiliacyjne, czy nie, więc nie wpływa to na to, co i jak polecamy.











0 komentarzy