Przejdź do treści

Koniec z wymuszonymi restartami systemu? Microsoft wreszcie oddaje użytkownikom kontrolę nad Windows Update

3 minuty czytania

Microsoft dotrzymał słowa i postanowił wreszcie rozwiązać liczne bolączki trapiące funkcję Windows Update. Czy to pozwoli Windowsowi 11 wrócić do łask użytkowników?

Przez lata Windows 11, a raczej sposób wdrażania przez niego nowych aktualizacji, w pocie czoła pracował na swoją wątpliwą reputację – od restartów w środku ważnej prezentacji, po wielogodzinne mielenie danych tuż przed wyjściem z biura. Microsoft, świadomy tych frustracji, ogłosił właśnie wprowadzenie rewolucji w podejściu do zarządzania rzeczonym systemem. Nowe funkcje, które trafiły właśnie do kanałów testowych (Dev i Experimental), mają sprawić, że Windows Update przestanie być największym wrogiem przeciętnego użytkownika tytułowego systemu, a stanie się przydatnym narzędziem działającym wedle narzuconych mu zasad.

Zmiany, zmiany i zmiany w Windows Update

Pierwszy kontakt z nowym komputerem to zazwyczaj ekscytujący moment, który do tej pory był skutecznie studzony przez obowiązkowe aktualizacje w procesie wstępnej konfiguracji (OOBE – Out of Box Experience). Microsoft postanowił to zmienić.

Od teraz użytkownicy zyskują opcję natychmiastowego pominięcia aktualizacji podczas pierwszego uruchamiania urządzenia. Oznacza to, że możesz szybciej wylądować na pulpicie i zacząć personalizację systemu, zostawiając instalację łatek na później. Gigant z Redmond zauważa jednak, że jest to wybór dwustronny: decydując się na pominięcie, musisz mieć świadomość, że najnowsze funkcje i zabezpieczenia nie będą aktywne, dopóki ręcznie nie wywołasz aktualizacji. Co istotne, opcja ta nie będzie dostępna w urządzeniach zarządzanych centralnie (np. firmowych laptopach), gdzie bezpieczeństwo IT ma priorytet.

Wreszcie odroczymy aktualizacje Windowsa

Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości jest przebudowany system pauzowania aktualizacji. Dotychczasowa, dość sztywna funkcja „Wstrzymaj na 7 dni” odchodzi do lamusa. Chciałoby się rzec – nareszcie.

Źródło: https://blogs.windows.com/windows-insider/2026/04/24/your-windows-update-experience-just-got-updated/

Za sprawą z mian w systemie, zamiast wybierać liczbę dni, otrzymujemy interfejs kalendarza. Pozwala on wskazać dokładny dzień miesiąca, w którym system ma wrócić do sprawdzania poprawek (w oknie do 35 dni). Co więcej, Microsoft znosi limity dotyczące liczby wstrzymań. Jeśli Twój projekt się przedłuża lub po prostu nie chcesz ryzykować zmian w systemie, możesz odświeżać pauzę tyle razy, ile potrzebujesz.

System wyłączymy bez instalowania poprawek

Niezależnie od tego, czy system pobrał już paczkę danych i czeka na instalację, w menu zasilania zawsze dostępne będą opcje „Zamknij” oraz „Uruchom ponownie” bez konieczności wprowadzania zmian. To drobna zmiana w interfejsie, która ma ogromny wpływ na komfort psychiczny użytkownika. System ma być gotowy do działania wtedy, gdy my tego chcemy, a nie wtedy, gdy on uzna to za stosowne.

Źródło: https://blogs.windows.com/windows-insider/2026/04/24/your-windows-update-experience-just-got-updated/

Windows Update stanie się bardziej transparentne

Microsoft stawia również na transparentność. Nowe okno Windows Update będzie dostarczać więcej szczegółowych informacji na temat tego, co konkretnie zawiera dana paczka poprawek. Dzięki temu decyzja o instalacji ma być oparta na faktach, a nie na domysłach.

Dość istotną informacją w kontekście Windows Update jest też to, iż amerykańska korporacja stale pracuje nad zmniejszeniem rozmiaru pobieranych plików oraz czasu, który jest wymagany do ich rozpakowania oraz zainstalowania na danej maszynie.

Na osobną wzmiankę zasługuje wprowadzenie działającej w tle funkcji automatycznego przywracania systemu w przypadku natknięcia się na problemy wynikające z jednej ze świeżych poprawek. Jeśli Windows 11 napotka błąd podczas instalacji, spróbuje samodzielnie naprawić uszkodzone pliki i ponowić próbę w czasie rzeczywistym. Może to nieco wydłużyć sam proces aktualizacji, ale znacząco podnosi wskaźnik sukcesu i minimalizuje ryzyko awarii systemu po restarcie.

Microsoft wreszcie naprawił Windows Update?

Opisane zmiany to wyraźny sygnał, że Microsoft wreszcie podszedł na poważnie do kwestii Windows Update oraz udostępniania i wdrażania nowych aktualizacji swojego OS. System staje się bardziej przewidywalny i mniej inwazyjny, co w świecie coraz bardziej opartym na pracy zdalnej i mobilnej jest kluczowe.

Większość tych funkcji zaczyna trafiać do testerów już dzisiaj. Jeśli przejdą one pomyślnie fazę eksperymentalną, prawdopodobnie możemy spodziewać się ich debiutu w stabilnych wersjach Windowsa w dalszej części 2026 roku.

0 komentarzy

Zostaw komentarz