Microsoft krok po kroku realizuje swój plan uczynienia z Windowsa 11 porządnego systemu, licząc na to, że wreszcie utraci on łatkę chłopca do bicia. Ostatni pakiet zmian, dostrzeżony przez Toma Warrena z The Verge, sprawia, iż OS podobno działa nawet 20 procent płynniej względem swojej poprzedniej wersji. Ogromna w tym zasługa modyfikacji w obrębie zarządzania pamięcią operacyjną, co szczególnie odczują posiadacze pecetów z 8 GB RAM-u. Prócz usprawnienia samego działania systemu, inżynierowie giganta z Redmond przywrócili też nareszcie możliwość dostosowania położenia paska zadań, co bez wątpienia jest dobrą nowiną.
Windows 11 będzie działać lepiej na komputerach z 8 GB RAM-u
Liczne poprawki objęły najważniejsze elementy Windowsa 11, w tym menu Start, Eksplorator plików, przeglądarkę Edge oraz systemową wyszukiwarkę (choć z tej skorzystają na razie wyłącznie testerzy Windows Insider). Wiceprezes ds. doświadczeń Windows, Navjot Virk, wyjaśnił, że kluczem do usprawnienia działania systemu okazało się efektywniejsze dysponowanie pamięcią RAM i zasobami procesora (czyli jednak dało się to zrobić dobrze), co przełożyło się na sięgającą 20 procent poprawę reakcji oprogramowania na polecenia wydawane przez użytkownika.
Znaczna część tych działań polega na bardziej efektywnym wykorzystaniu pamięci i zasobów systemowych. Udoskonaliliśmy zarządzanie pamięcią i zwiększyliśmy wydajność w całym systemie Windows, aby więcej zasobów komputera mogło być przeznaczone na zadania, nad którymi aktualnie pracujesz. Zmiany te mogą przynieść szczególnie zauważalną różnicę w przypadku komputerów wyposażonych w 8 GB pamięci.
Navjot Virk
Nowy mechanizm przetrzymuje w pamięci operacyjnej do 2 GB aktywnych danych więcej, zapobiegając ich przenoszeniu na wolniejszy dysk. Ponadto na maszynach wyposażonych w 8 lub mniej GB RAM-u sekcja Widżetów uruchamia się teraz dopiero po jej otwarciu przez użytkownika, co zwalnia dodatkowe 200 MB pamięci dla pozostałych aplikacji. Jak podkreślono w tekście, jest to „jeden z przykładów szerszych prac nad zmniejszeniem zużycia pamięci przez system Windows i zapewnieniem szybkiego i responsywnego działania na komputerach, z których ludzie korzystają na co dzień”.
Windows 11 wreszcie pozwoli przesunąć pasek zadań
Choć wdrożenie części z szumnie zapowiadanych modyfikacji w obrębie wydajności systemu bez wątpienia jest gwiazdą aktualizacji, tak Microsoft przygotował jeszcze jedną istotną niespodziankę. Mianowicie, wielki powrót zalicza „mobilny” pasek zadań i choć jeszcze jakiś czas temu pracownicy korporacji tłumaczyli, że jego opracowanie to niezwykle złożone zadanie, tak wygląda na to, iż wreszcie udało im się dopiąć swego. Dzięki ich staraniom przykleimy ten element interfejsu do góry ekranu lub jednego z jego boków – wszystko zależy od naszego widzimisię.
Na koniec wypada też wspomnieć o garści drobnostek, które zostaną dostarczone wraz z większymi zmianami. Zmniejszono uciążliwość usługi Windows Update, przyspieszono logowanie przez Windows Hello oraz zoptymalizowano parowanie urządzeń Bluetooth (wedle relacji Warrena z The Verge, w przypadku słuchawek AirPods proces ten trwa do 15 sekund krócej, a więc różnica jest zdecydowanie odczuwalna).
Jak stwierdził napomknięty Virk, kolejnym etapem rozwoju Windowsa 11 będzie gruntowny lifting systemowej funkcji wyszukiwania. Obecnie znajduje się ona w fazie testów w ramach programu Windows Insider, niemniej do powszechnego użytku powinna zostać oddana jeszcze przed końcem roku.











0 komentarzy