PlayStation 6 dopiero w 2029 roku? Sony rozważa przełożenie premiery ze względu na koszty pamięci
Rosnące ceny RAM-u to bez wątpienia spory problem, aczkolwiek to coraz bardziej dający się we znaki niedobór tej technologii stanowi największe wyzwanie, z jakim muszą mierzyć się producenci technologii. Apple, Tesla i wiele innych korporacji zaczęły już wspominać o tym, aby nastawić się na czarny scenariusz i przerwy w dostawach sprzętu. Co więcej, niedogodność ta nie ominie Sony, albowiem firma podobno już zaplanowała przełożenie premiery swojej nowej konsoli na 2028 lub 2029 rok.
Niedobory pamięci dają się we znaki nie tylko poszczególnym konsumentom, muszącym liczyć się z ogromnymi cenami RAM-u, ale i przedsiębiorstwom zaopatrującym się w tę technologię na poczet wykorzystania jej w produkowanych przez siebie urządzeniach. Wedle świeżego raportu Bloomberga, poświęconego zjawisku, które zostało okrzyknięte mianem "RAMmagedonu", konsekwencje aktualnie panującej sytuacji będą odczuwalne jeszcze przez dłuższy czas. Dla przykładu, Nintendo zostało zmuszone do wzięcia pod uwagę podniesienia cen Switcha 2 już zaledwie kilka miesięcy po premierze rzeczonego handhelda, z kolei przedstawicieli kolejnej generacji stacjonarnych konsol możemy zobaczyć później, niż pierwotnie zakładano.
PS6 później przez kłopoty z RAM-em
"Sony Group Corp rozważa obecnie przesunięcie premiery swojej nowej konsoli PlayStation na rok 2028, a nawet 2029". Taka informacja została zawarta w omawianym tekście, a oparta została ona na doniesieniach ze strony źródeł dobrze zaznajomionych z "myśleniem strategicznym Sony". Artykuł potwierdził także, iż ceny Switchy 2 rzeczywiście wzrosną, aczkolwiek powinno mieć to miejsce dopiero w późniejszej części bieżącego roku.
Co ważne – nie ma co się nastawiać na to, że stan rynku pamięci ulegnie poprawie z dnia na dzień. Yang Yuanqing, prezes Lenovo, stwierdził, iż mamy do czynienia ze "strukturalną nierównowagą między podażą a popytem, która nie jest jedynie przejściową fluktuacją". Inny z pracowników chińskiego przedsiębiorstwa zachęcił zaś jego klientów do dokonywania wszystkich planowanych zakupów już teraz, ponieważ dostępność elektroniki w przyszłości stoi pod znakiem zapytania.
Optymizmu nie przejawia również Tim Archer, dyrektor generalny Lam Research Corp. Jak podczas jednej z konferencji powiedział głównodowodzący firmy zajmującej się dostawą sprzętu do chipów:
Stoimy u progu czegoś, co jest większe niż wszystko, z czym mieliśmy do czynienia dotychczas. To, co nas czeka od teraz do końca tej dekady, jeśli chodzi o popyt, jest większe niż wszystko, co widzieliśmy w przeszłości, i w rzeczywistości przyćmi wszystkie inne źródła popytu.
Niewielkim, acz zawsze jakimś, pocieszeniem pozostaje zaś fakt, że Sony podobno posiada w swoich magazynach na tyle duże zapasy pamięci, iż o podwyżki kwot widniejących na metkach PlayStation 5 w najbliższym czasie martwić się nie powinniśmy. Oczywiście, biorąc pod uwagę niepewność rynku, sytuacja ta może jeszcze ulec zmianie. Pozostaje jedynie liczyć na to, że przynajmniej konsola Sony obecnej generacji, która to i tak zaliczyła już kilka wzrostów kosztu na przestrzeni swojego żywota, zdoła utrzymać swoją cenę – tym bardziej, iż następcy tego sprzętu raczej prędko nie zobaczymy.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl