Przejdź do treści

RTX 4090 pozazdrościł RTX 5090 – i już nie muszę mówić nic więcej. No może to, że korzystał z oficjalnego adaptera Nvidia

3 minuty czytania

RTX 4090 może ulec awarii nawet pobierając tylko 80% mocy i korzystając przy tym z oficjalnego adapter Nvidia. Serio?

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Zamiast kolejnego przypadku topiącego złącza zasilania RTX 5090, pochylimy się dzisiaj nad borykającym się z podobnymi problemami RTX 4090. Ten konkretny przypadek jest warty zwrócenia uwagi z dwóch powodów. Właściciel twierdzi, że karta miała już ograniczoną moc do 80%, czyli około 360 W. Dodatkowo, karta graficzna była zasilana z wykorzystaniem oficjalnego 16-pinowego adaptera dołączonego do karty Gigabyte RTX 4090. Biorąc pod uwagę, że o powszechność tego rodzaju problemów obwinia się często użytkowników korzystających z nieoficjalnych kabli – sytuacja jest co najmniej zastanawiająca.

Sporadyczne znikanie obrazu może zapowiadać rychłą awarię – warto wtedy sprawdzić złącza zasilania

Zgodnie z relacją użytkownika InteKontoEtt na platformie Reddit, problem zaczął się podobno od sporadycznych czarnych ekranów, co stanowi zazwyczaj pierwszą oznakę, że ze złączami karty RTX 4090 może dziać się coś niedobrego. Obraz znikał, podczas gdy dźwięk nadal był odtwarzany. Po przeprowadzeniu diagnostyki systemu właściciel sprawdził złącze zasilania karty RTX 4090 i zauważył widoczne uszkodzenie w okolicy jednego ze styków na adapterze. Usterkę udało się wykryć na tyle wcześnie, że nie doszło do poważniejszej awarii karty, która byłaby tylko kwestią czasu.

Użytkownik korzystał z oficjalnego adaptera do karty RTX 4090

Właściciel potwierdził później, że karta RTX 4090 działała z ograniczeniem mocy na poziomie 80%. Wyjaśnił, że obniżone ograniczenie miało na celu zapewnienie niższych temperatur, mniejszego zużycia energii oraz dodatkowego bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę referencyjną wartość docelową poboru mocy karty RTX 4090 wynoszącą 450 W, limit 80% odpowiada w przybliżeniu 360 W. To poziom charakterystyczny dla kart RTX 5080 – karty te są znacznie mniej podatne na tego typu problemy.

Komputer InteKontoEtt wyposażony jest zasilacz Corsair RM1000x z 2021 roku, który nie posiada natywnego 16-pinowego złącza zasilania dla karty graficznej. W związku z tym karta korzystała z adaptera z wielu złączy 8-pinowych na jedno 16-pinowe, dołączonego do karty Gigabyte RTX 4090. Właściciel twierdzi, że wszystkie połączenia po stronie zasilacza oraz wtyki PCIe 8-pinowe wyglądały normalnie. Widoczne uszkodzenie pojawiło się na dołączonym adapterze, a wewnątrz złącza po stronie karty graficznej widoczny był również biały ślad.

To chyba najlepszy dowód na to, że problem nie leży w poziomie pobieranej mocy. Jeśli do takich sytuacji dochodzi nawet po ograniczeniu jej w tak znacznym stopniu oraz korzystając z oficjalnych adapterów – to wina może leżeć tylko i wyłącznie po stronie projektu układu zasilania.

Ile jeszcze kart ulegnie awarii, zanim zażegnamy ten problem na dobre?

Feralne układy zasilania w najdroższych wariantach kart graficznych firmy Nvidia są źródłem niekończących się kontrowersji. Nawet użytkownicy korzystający z oficjalnych części nie mogą mieć pewności, że nie padną ofiarą epidemii topiących się złączy zasilania. Producenci kart również nie próbują być w tej kwestii szczególnie pomocni. Firma PNY zasłynęła ostatnio z odmowy przyjęcia reklamacji po tym, gdy użytkownik padł ofiarą awarii korzystając z oficjalnych kabli dołączonych do jego zasilacza.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz