AktualnościTurnieje w Fortnite mają nowe wymagania. Uczestnicy muszą włączyć na swoich komputerach aż trzy funkcje zabezpieczeń

Turnieje w Fortnite mają nowe wymagania. Uczestnicy muszą włączyć na swoich komputerach aż trzy funkcje zabezpieczeń

Epic Games zapowiedział, że dopuszczenie do udziału we wszystkich turniejach w Fortnite wiąże się z nowymi wymaganiami. Od czwartku 19 lutego każdy potencjalny uczestnik rozgrywek kompetytywnych będzie musiał włączyć na swoim komputerze aż trzy funkcje zabezpieczeń: SecureBoot, TPM oraz IOMMU. Jeśli tego nie zrobi, nie zostanie dopuszczony do zabawy. Szkopuł w tym, iż część graczy nie ma maszyn kompatybilnych z tą technologią, co wymusi modernizację sprzętu albo pożegnanie się z szansą na zwycięstwo.

Fortnite
Fortnite
Źródło zdjęć: © Epic Games

Chociaż dotychczas wymóg włączenia TPM i SecureBoot (bezpiecznego rozruchu) był już egzekwowany podczas najbardziej elitarnych wydarzeń, takich jak Fortnite Champion Series (FNCS), Epic Games podjęło decyzję o rozszerzeniu przepisów na wszystkie turnieje. Po raz pierwszy drastyczny krok w walce z oszustami producent popularnej gry z gatunku battle royale podjął pod koniec lutego ubiegłego roku, a teraz, niemal 12 równych miesięcy później, Epic kontynuuje swoją krucjatę przeciw osobom łamiącym zasady i psującym innym zabawę.

Bez TPM i SecureBoot nie weźmiemy udziału w turnieju Fortnite'a

Od 19 lutego wymagania systemu Anti-Cheat w Fortnite zostaną rozszerzone na wszystkie turnieje. Z oczywistych względów zmiana dotknie wyłącznie tych, którzy grają na pecetach, a więc konsolowcy nie mają się czym przejmować i nie muszą podejmować żadnych działań. Na mocy nowych zasad do uczestnictwa w rywalizacji nie przystąpimy, jeśli na naszych komputerach nie zostaną włączone aż trzy funkcje bezpieczeństwa: wspomniane już TPM i SecureBoot, a także nowy dodatek w postaci IOMMU.

Pierwsza ze wspomnianych opcji, TPM (Trusted Platform Module), jest w zasadzie modułem zabezpieczającym komputer i odpowiadającym za weryfikację, czy pozostałe ustawienia zabezpieczeń pozostają włączone. Głównym problemem jest to, iż nie wszystkie pecety posiadają wsparcie dla tego rozwiązania. Wedle danych Epica, ok. 5% graczy Fortnite'a nie ma sposobności włączenia TPM, co skutecznie dyskwalifikuje ich z turniejów jeszcze w przedbiegach. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem pozostaje wymiana płyty głównej oraz procesora na nowszy model, a to, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku podzespołów, do tanich przedsięwzięć akurat nie należy. Jeśli jednak dany komputer ma możliwość uruchomienia Windowsa 11, odpalenie Trusted Platform Module pozostaje kwestią odwiedzenia menu UEFI. Szczegółowe instrukcje, wyjaśniające krok po kroku jak to zrobić, znajdziemy na stronie Microsoftu

Przechodząc dalej, czyli do Secure Boot – jak wyjaśniło Epic Games, jest to "funkcja bezpieczeństwa, która pomaga zapobiegać przedostaniu się złośliwego oprogramowania do procesu rozruchu komputera". Jako że systemy wykorzystywane do oszukiwania w grach często traktowane są właśnie jako takie złośliwe oprogramowanie, bezpieczny rozruch pozwala zapobiec ich włączeniu. Uruchomienie tej funkcji również może przysporzyć nieco problemów, warto więc rzucić okiem na stronę wsparcia Microsoftu, nim zabierzemy się do grzebania w ustawieniach peceta.

Ostatnie z wymaganych zabezpieczeń, IOMMU, umożliwia Windowsowi sprawowanie kontroli nad tym, w jaki sposób urządzenia sprzętowe uzyskują dostęp do pamięci systemowej. Epic podkreślił, że dzięki temu ma możliwość lepszej ochrony pamięci gry przed ingerencją ze strony urządzeń wykorzystywanych do oszukiwania.

Gwoli przypomnienia – nowe zasady mają wejść w życie już 19 lutego i dotyczyć będą wszystkich turniejów Fortnite. Oznacza to, iż gracze niezainteresowani rywalizacją na wysokim poziomie nie muszą się niczym martwić. Dostęp do standardowych trybów zabawy w grze pozostaje pozbawiony wymogu stosowania TPM, bezpiecznego rozruchu oraz IOMMU.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Wybrane dla Ciebie