Ogłoszenie premiery przystępnych cenowo MacBooków Neo okazało się szokiem nie tylko dla konsumentów, nieprzyzwyczajonych do widoku sygnowanego logiem nadgryzionego jabłka sprzętu na niskich półkach w sklepach, ale również dla konkurentów Apple, którzy nie sądzili, iż gigant z Cupertino podejmie próbę nawiązania walki z tanimi laptopami opartymi na systemach Windows. Jeden ze współszefów Asusa, S.Y. Hsu, przekazał w trakcie wtorkowego sprawozdania dotyczącego wyników finansowych, iż debiut tytułowego urządzenia prawdopodobnie wymusi na całej branży przeprowadzenie ponownych analiz i zmianę podejścia. Czy skorzystają na tym potencjalni nabywcy zainteresowani mobilnymi komputerami? To się dopiero okaże.
Czy MacBook Neo to zagrożenie dla producentów laptopów na Windowsie?
Nie bez powodu Apple jest kojarzone z wysokimi cenami – wszak do tej pory kalifornijskie przedsiębiorstwo nie miało w zwyczaju wypuszczać na rynek sprzętu z niskiej półki. Pewnie, popularne urządzenia, takie jak iPhone’y, iPady, a nawet Apple Watche, otrzymywały tańsze, nieco okrojone pod kątem funkcji i wydajności, wersje, niemniej to MacBook Neo ma być pierwszą prawdziwą próbą zawojowania niezwykle obszernego segmentu rynku przez firmę pod wodzą Tima Cooka i starczy napisać, iż nie umknęło to uwadze pozostałych zawodników rywalizujących ze sobą o klientów.
Do sytuacji odniósł się już wspomniany S.Y. Hsu, jeden z szefów tajwańskiego Asusa. Jego wypowiedź została wychwycona oraz przetłumaczona z języka chińskiego przez redakcję portalu PCMag i prezentuje się jak poniżej:
W przeszłości ceny produktów Apple zawsze były wysokie, więc wprowadzenie na rynek bardzo przystępnego cenowo produktu jest oczywiście szokiem dla całej branży. W rzeczywistości w całym ekosystemie komputerów osobistych toczy się wiele dyskusji na temat tego, jak konkurować z tym produktem.
Mimo że MacBooki Neo z pewnością zainteresują wielu nabywców skuszonych wizją wejścia w posiadanie sprzętu Apple, w niektórych kręgach nadal uznawanego za prestiżowy, tak Hsu sądzi, iż rzeczone laptopy są dość specyficznymi konstrukcjami o ograniczonym zastosowaniu. Mężczyzna pokusił się o określenie ich mianem „maszynek do konsumpcji treści”, pod kątem założeń zbliżonych bardziej do iPadów niż pełnoprawnych pecetów oraz notebooków. Jako główną bolączkę tworu kalifornijskiej korporacji S.Y. Hsu wskazał 8 GB zintegrowanej pamięci, pozbawionej możliwości rozszerzenia.
Dyrektor naczelny Asusa doszedł do wniosku, że określenie, jaki wpływ MacBook Neo ma na sprzedaż innych przystępnych cenowo laptopów, będzie możliwe dopiero za pewien czas, gdy urządzenie na dobre rozgości się na rynku. Swoją wypowiedź biznesmen zakończył zapewnieniem, że „cały ekosystem komputerów z systemem Windows będzie wypuszczał produkty, które będą konkurować z Apple”.
Jeśli chodzi o laptopy, wypada nadmienić, że ostatnie przewidywania analityków nie wróżą zbyt optymistycznej przyszłości. Ceny podstawowych modeli notebooków mogą wzrosnąć nawet o 40%, za co winę ponoszą w głównej mierze koszty pamięci oraz procesorów, w szczególności tych ze stajni Intela.
0 komentarzy