W przeszłości dowiedzieliśmy się już, że każda gra, która może pochwalić się statusem zweryfikowanej na Steam Deckach, automatycznie otrzyma analogiczne odznaczenie dotyczące Steam Machine. W międzyczasie Valve ogłosiło, iż jego nowy sprzęt będzie w stanie wycisnąć 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 2160p w większości, jeśli nie wszystkich, nowych tytułach. Oczywiście do osiągnięcia tego celu niezbędne będzie skorzystania z upscalera w postaci AMD FSR, a ostatnie doniesienia wprost z GDC 2026 jasno wskazują na to, iż wspomniane 4K/60 FPS nie będzie sztywnym wymogiem, który będą musieli spełnić producenci chcący zapracować na znaczek „Steam Machine Verified”. Jak się okazuje, wystarczy, że ich produkcji uda się zapewnić względnie stabilne 30 klatek podczas zabawy w natywnym Full HD.
„Steam Machine Verified” – do zdobycia odznaczenia wystarczy 30 FPS w natywnym Full HD
Zacznijmy od tego, że mimo wszystko osiągnięcie 60 klatek na sekundę w 4K na Steam Machine będzie możliwe – po prostu nie stanie się to przymusem ani warunkiem wymaganym do zdobycia plakietki poświadczającej o tym, że dana gra działa wystarczająco dobrze na sprzęcie Valve. Jak już wspomniano, twórcy muszą celować w pułap 30 FPS/1080p (w natywnej rozdzielczości, bez wspomagaczy), aby Gabe Newell mógł bez wyrzutów sumienia przyznać ich dziełom tytuł „Steam Machine Verified”.
Te, jakby nie patrzeć, niskie wymagania sprawiły jednak, iż wiele osób nabrało podejrzeń co do rzeczywistej wydajności nadchodzącej maszynki. Wyciśnięcie 60 FPS-ów w 2160p w lwiej części przypadków nie obejdzie się bez dodatkowego wsparcia w postaci upscalera, co niestety przełoży się na jakość generowanego obrazu. Włączenie trybu wydajności w takim narzędziu zazwyczaj przekłada się na rozmyte, niewyraźne krawędzie obiektów i może rzucać się w oczy nawet podczas zabawy w sporej odległości od ekranu telewizora.
Wedle informacji przytoczonych przedakcję Wccftech, Steam Machine ma dysponować mocą sześciokrotnie przekraczającą tę charakteryzującą Steam Decka, więc ten kompaktowy komputer do najsłabszych zdecydowanie należeć nie będzie. Pytaniem więc pozostaje, czy w boju będzie prezentował się równie dobrze, co na papierze.
Przy okazji amerykańska firma postanowiła podzielić się także wymaganiami, jakie musi spełnić gra chcąca otrzymać klasyfikację „Steam Frame Verified”. W przypadku tego headsetu VR deweloperzy muszą celować w 90 klatek na sekundę (samodzielny VR) oraz 30 klatek na sekundę w 720p (samodzielne 2D). Co więcej, wszystkie tytuły powinny być w pełni kompatybilne z kontrolerami dołączonymi do opisywanego sprzętu.
Gwoli przypomnienia – zarówno Steam Machine, jak i Steam Frame oraz nowy Steam Controller mają ukazać się jeszcze w tym roku. Nie wiadomo, czy będzie to miało miejsce wiosną lub przynajmniej w ciągu pierwszych dwóch kwartałów, jak pierwotnie zakładało Valve, niemniej przedsiębiorstwo zapewniło, aby urządzenia trafią do sprzedaży przed nadejściem stycznia. Dokładne daty premiery pozostają nieznane, albowiem Newell i spółka wciąż mierzą się z pokaźnym problemem w postaci rosnących cen pamięci.
0 komentarzy