Czy przyszłe iPhone’y zostaną wyposażone w przełomowy sensor o rozdzielczości 200 MP, który miałby trafić do teleobiektywu peryskopowego aparatu? Tak twierdzi jeden ze znanych leakerów, niemniej gigant z Cupertino nijak nie potwierdził doniesień, więc należy podchodzić do nich ze sporą dozą sceptycyzmu. Niemniej – Apple podobno szykuje odpowiedź na działania chińskich producentów, inwestujących miliony dolarów w rozwój tej technologii, licząc przy tym na to, iż uda im się wdrożyć ją w swoich urządzeniach nim zrobi to kalifornijska korporacja.
Czy Apple szykuje rewolucyjny teleobiektyw dla iPhone’ów?
Wspomniany w poprzednim akapicie leaker, Digital Chat Station, utrzymuje, że Apple rozważa wzbogacenie swoich topowych smartfonów o aparat o rozdzielczości 200 MP. Choć Tim Cook i spółka nie słyną raczej z pośpiechu we wdrażaniu nowych rozwiązań, tym razem stawką jest dominacja w mobilnej fotografii – a to akurat jest obszar, w którym tytułowa firma wolałaby pozostać liderem.
O odebranie korony zabiegają chińscy producenci elektroniki, tacy jak Xiaomi, Oppo czy vivo. Wedle przytoczonych przez Digital Chat Station informacji, ostatnimi czasy poczynili oni znaczne postępy w pracach nad omawianych sensorem, przy okazji wydając na ten cel mniej więcej 200 milionów juanów (ponad 106 milionów zł).

Skąd takie parcie ze strony Apple oraz Chińczyków na ów sensor? Tego typu technologia pozwoliłaby na zachowanie ostrości zdjęć wykonanych z dużym przybliżeniem nawet po znacznym wykadrowaniu, zaś większa matryca przekłada się na lepszą jakość obrazu w trudnych warunkach oświetleniowych. Dla fotografów istotny może być zaś fakt, że aparat o podobnych parametrach umożliwi uchwytywanie ujęć, które następnie można wydrukować w dużym rozmiarze bez odczuwalenj utraty jakości.
Jak już jednak zostało wspomniane, powyższe doniesienia to jedynie plotki i nie powinniśmy się nastawiać, że już tej jesieni zobaczymy iPhone’a wyposażonego w taki dodatek.
0 komentarzy