Jeszcze do niedawna 16 GB pamięci RAM było uznawane za w pełni wystarczającą pojemność pamięci operacyjnej dla większości pecetowych graczy, jednak czasy się zmieniają. Jak donosi serwis Wccftech, Microsoft oficjalnie zmienił swoje wytyczne, nazywając 16 GB „praktycznym punktem wyjścia”, ponieważ konfiguracje takie wymagają od użytkowników przystania na coraz większą liczbę kompromisów. Jako nowy standard dla tych, którzy nie chcą się martwić o wydajność, wskazano 32 GB, albowiem taki zapas RAM-u powinien umożliwić zarówno komfortową grę, jak i korzystanie z licznych aplikacji w jej trakcie.
16 GB RAM to już absolutne minimum, 32 GB to nowy standard
Choć 16 GB RAM wciąż pozwala uruchomić większość dostępnych na rynku gier, Microsoft zauważa, że wymagania stale rosną i sytuacja powoli ulega zmianie. Według giganta z Redmond, 16 GB to obecnie jedynie wspomniany „punkt wyjścia”, a osoby na poważnie zainteresowane grami powinny rozważyć rozszerzenie pamięci do co najmniej 32 GB.
Dlaczego 16 GB RAM-u to już zbyt mało wedle giganta z Redmond? Firma uargumentowała to tym, że użytkownicy coraz rzadziej ograniczają się do włączenia samej gry, a w tle często działają komunikatory pokroju Discorda, przeglądarki internetowe czy narzędzia do streamowania. Jak napisał Microsoft:
Dla większości graczy 16 GB pamięci RAM to praktyczny punkt wyjścia. Przejście na 32 GB pamięci RAM jest pomocne, jeśli oprócz gier korzystasz z aplikacji Discord, przeglądarek lub narzędzi do streamowania. Ta dodatkowa pamięć zapewnia również nowszym tytułom większą swobodę działania, ponieważ zapotrzebowanie na pamięć stale rośnie.
Dla przykładu, sam Google Chrome potrafi pożreć kilka gigabajtów pamięci, drastycznie ograniczając zasoby dostępne dla pozostałych programów i tym samym nie pozostawiając im przesadnie dużo wolnej przestrzeni do złapania oddechu. Z drugiej strony, ze względu na niegasnące zamieszanie na rynku, deweloperzy zostali zmuszeni do lepszej optymalizacji swoich dzieł pod kątem ograniczonych pokładów RAM-u. Przykład? Proszę bardzo – nadchodzące The Blood of Dawnwalker nawet w najwyższych detalach powinno zadowolić się 16 GB RAM-u (niemniej pozostałe sugerowane parametry nie prezentują się już tak przyjaźnie)
Pora pożegnać dyski HDD
Jak już wiemy, dla uzyskania najlepszych doświadczeń gracze powinni celować w 32 GB RAM. Pozwala to na płynne przełączanie się między intensywnymi zadaniami bez obaw o nagłe spadki wydajności systemu operacyjnego czy samej rozgrywki.
RAM nie jest przy tym jedynym podzespołem, na który uwagę zwrócił Microsoft. Korporacja poruszyła także temat dysków, a dokładniej – nieco już przestarzałych HDD. Wedle tytułowego przedsiębiorstwa, gracze powinni zaopatrzyć się w dyski SSD, które to znacznie szybciej wczytują dane i ułatwiają grom sprawne działanie.
Dysk SSD zapewnia płynne działanie systemu. Gry ładują się szybciej, aktualizacje instalują się błyskawicznie, a system Windows działa bez opóźnień. Dyski HDD (tradycyjne dyski twarde) najlepiej wykorzystać do przechowywania dużych ilości danych. Aby uzyskać najlepsze wrażenia, gry, w które aktywnie grasz, oraz system operacyjny powinny znajdować się na dysku SSD.
Oczywiście nie oznacza to, iż tradycyjne dyski twarde powinny zostać wyrzucone do kosza. Wciąż mogą one posłużyć jako świetne miejsce do składowania danych, niemniej większość programów, jak i sam system operacyjny, powinny zostać zainstalowane na szybszej pamięci.
0 komentarzy