A więc jednak – Wiedźmin 3 doczeka się nowego dodatku, przeszło 12 lat po premierze oryginału, który ukazał się 18 maja 2015 roku. Pieśni przeszłości, bo tak brzmi polski tytuł DLC (w angielskiej wersji językowej mamy do czynienia z „Songs of the Past”), zadebiutują w przyszłym roku, acz konkrety co do miesiąca i dnia jeszcze nie padły. Warto mieć przy tym na uwadze, iż świeża zawartość idzie w parze z podniesionymi wymaganiami sprzętowymi, a omawiane Pieśni przeszłości ominą konsole starszej generacji i wylądują wyłącznie na PC, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
Nowe DLC do Wiedźmina 3 to Pieśni przeszłości
Jak możemy przeczytać w oficjalnym ujawnieniu dodatku, powstaje on we współpracy ze studiem Fools Theory. Pieśni przeszłości pozwolą nam jeszcze raz wskoczyć w buty Geralta z Rivii i przeżyć kolejną przygodę na szlaku. Data premiery to dodatku to 2027 rok, niemniej, jak już zostało wspomniane, wciąż nie wiemy, kiedy dokładnie DLC ujrzy światło dnia.
Jak podkreślono, pierwotnie planowano zaprezentować nową zawartość podczas jutrzejszych REDStreamów, niemniej informacje na temat Songs of the Past wyciekły przedwcześnie za sprawą kafelka, który przekradł się do RED Launchera. CD Projekt RED doszło do wniosku, iż nie ma co dłużej udawać, że nic się nie święci, więc o istnieniu trzeciego dodatku do Wiedźmina 3 dowiedzieliśmy się już teraz.
Wiedźmin 3 z nowymi wymaganiami sprzętowymi
Zgodnie z tym, co napisano we wstępie, pecetowi gracze muszą nastawić się na to, że wymagania sprzętowe Wiedźmina 3 już wkrótce zauważalnie wzrosną. Bodaj najbardziej kontrowersyjną zmianą jest zakończenie wsparcia dla Windowsa 10 – w Wiedźmina 3 zagramy wyłącznie na komputerach z Windowsem 11. Warto też po raz wtóry przypomnieć, iż premiera Pieśni przeszłości ominie starsze konsole, tj. PlayStation 4, Xboksa One oraz Nintendo Switcha (co, biorąc pod uwagę tytuł dodatku, trąci ironią).
Nowa konfiguracja minimalna ma zapewnić płynne działanie oraz pełną kompatybilność gry w przyszłości. Od najbliższej aktualizacji prezentuje się ona następująco:
- Procesor (CPU): AMD Ryzen 5 2600 lub Intel Core i5-8400
- Karta graficzna (GPU): NVIDIA GeForce GTX 1660 lub AMD Radeon RX 5500 XT 8GB
- Pamięć VRAM: 6 GB
- Pamięć RAM: 12 GB
- Dysk: 70 GB SSD
- System operacyjny: 64-bitowy Windows 11
Twórcy tłumaczą tę decyzję nieuchronną ewolucją technologiczną oraz koniecznością dostosowania gry do współczesnych realiów rynkowych. Jako że Microsoft porzucił Windowsa 10, system Windows 11 staje się nowym minimum zarówno dla Wiedźmina 3, jak i dla Cyberpunka 2077. Z powodu braku nowych aktualizacji bezpieczeństwa oraz wsparcia dla sterowników GPU, produkcje te nie będą już testowane na starszym systemie. Co więcej, wspierane będą wyłącznie procesory oficjalnie kompatybilne z Windows 11.
Jakby tego było mało, tradycyjne dyski twarde całkowicie odchodzą w odstawkę. Twórcy wymagają od teraz instalacji na nośnikach SSD, które oferują szybsze ładowanie, płynniejsze wczytywanie elementów świata oraz lepszą ogólną wydajność. Gra rezygnuje również ze starszych rozwiązań i będzie uruchamiać się wyłącznie przy użyciu DirectX 12, co pozwoli na efektywniejsze wdrażanie nowoczesnych poprawek technicznych i lepsze wykorzystanie nowego sprzętu.
Dla osób, których komputery nie spełniają nowych kryteriów, przygotowano jednak rozwiązanie awaryjne. Producenci poinformowali, że użytkownicy starszych konfiguracji będą mieli możliwość przywrócenia wcześniejszej wersji gry w celu zachowania możliwości zabawy – więcej informacji na wspomniany temat znajdziemy w tym miejscu.
0 komentarzy