Przejdź do treści

Sony musi produkować gry na płytach albo PlayStation 6 będzie porażką – tak twierdzi znany insider

2 minuty czytania

Odwrót Sony od nośników fizycznych może odbić się negatywnie na sprzedaży PlayStation 6. Insider przewiduje, że ten wpływ może być większy niż sądzili Japończycy.

Oficjalne profile Sony w social mediach już wróciły do życia, ale w zasadzie każdy post to wyłącznie lawina krytyki ze strony graczy. Znany w branży insider – Moore’s Law Is Dead – przewiduje, że rezygnacja z płyt nie skończy się dla Sony tak dobrze, jak sama firma sądziła, a PlayStation 6 bez gier na płytach może okazać się gigantyczną porażką.

Sony nie doceniło wściekłości graczy

Przez internet przelewa się teraz fala skomasowanego hejtu w stronę Sony, a gracze w ramach protestu masowo anulują swoje abonamenty PlayStation Plus, który jest szczególnie istotny dla Japończyków. Moore’s Law Is Dead uważa, że zarząd firmy już odczuł skutki tego protestu i martwi się o sprzedaż swoich produktów w przyszłości.

Nadal nie znamy żadnych szczegółów na temat PlayStation 6 – Sony nie podało przybliżonej daty premiery ani nie potwierdziło nawet, że konsola znajduje się w fazie produkcji. Eksperci zakładają jednak, że podobnie, jak w przypadku poprzednich generacji sprzętu, PS6 może trafić na rynek w 2027 lub 2028 roku. Według Moore’s Law Is Dead wypuszczenie całkowicie cyfrowej konsoli przed 2028 rokiem byłoby dla Sony strzałem w stopę, bo gracze będą pamiętać o tym, co dzieje się teraz.

Jest szansa na płyty

Należy też pamiętać, że Sony nie zamknęło swoich fabryk Blu-ray w całości, lecz na razie jedynie ograniczyło ich przepustowość i zagospodarowało ich część do innych potrzeb. Moore’s Law Is Dead sugeruje, że Japończycy mogą rozważyć powrót do płyt w formie podobnej do winyli – nieco droższych nośników, których wyższa cena pokryje dodatkowe koszty związane z tłoczeniem krążków i transportem ich do sklepów. Może to oznaczać, że przy grach cyfrowych kosztujących około 339 złotych, wersje pudełkowe mogą być sprzedawane np. za 399 złotych.

Moore’s Law Is Dead uważa, że sprzedaż napędu osobno, podobnie jak w przypadku PS5 Pro, nie będzie dla Sony dużym obciążeniem finansowym, a dostęp do biblioteki gier z PS5 i PS4 może skusić graczy do zakupu konsoli. Inni eksperci sądzą jednak, że Japończycy się nie ugną i byli przygotowani na taki odzew ze strony graczy, a potencjalne zyski z przejścia na „cyfrę” złagodzą odejście kilku procent klientów.

Na koniec warto dodać, że skala reakcji graczy na wiadomość o porzuceniu płyt przez Sony może jednak przerastać założenia koncernu. Petycję w tej sprawie podpisało już 250 tys. ludzi, a w sieci coraz częściej słychać głosy, że firma oferuje duże rabaty tym, którzy chcą zrezygnować z subskrypcji PS Plus.

11 komentarzy

  1. R
    15:07 Odpowiedz

    Lubię wersję na płycie, kiedyś sony pisał o wstecznej kompatybilności ps6 z ps4,5 a teraz chce rezygnować. Jeżeli ps6 nie bedzie mialo czytnika to dla mnie nie ma sensu. Zostanę przy ps5 pro. I bede ogrywać moje 100 gier na płytach. Na kilka lat wystarczy.

    1. Grzegorz Karaś
      15:33 Odpowiedz

      Myślę, że podobne do Twojego podejście ma teraz naprawdę wiele osób. To jest coś, co rzeczywiście może zaboleć Sony.

  2. Roof
    19:35 Odpowiedz

    Ten żałosny lament nic nie zmieni. Płyty to już historia.

    1. Grzegorz Karaś
      19:42 Odpowiedz

      Jedyne, co do korpo może przemówić, to pieniądze lub ich utrata. Obawiam się, że tu zarobek z cyfry pokryje odpływ niezadowolonych.

  3. Hanka Mostowiak
    00:03 Odpowiedz

    Tak? I co innego sobie kto za konsolę kupi jak nie ma nawet konkurencji? Złożenie dobrego kompa pod gry to już jak kupno nowego auta z salonu – a i tam chyba już od x lat jedynie wchodzi cyfrowe kupowanie gier przez Steam. Granie na kompie, Plejce, Xboxie bez płyt stało się faktem czy się komuś podoba czy nie. Tak jak pluli się ”wszyscy” by nie kupować GTA 6, bo płytki nie będzie, tak w ponad 60 milionach już jest ponoć kupionych preorderów i to w kilka dni. Pozycja rynkowa już jest tak uwarunkowana przez Sony, że co by nie zrobili i tak nic im nie grozi.

    1. Grzegorz Karaś
      01:04 Odpowiedz

      Zobaczymy, jak to się rozwinie. Osobiście obstawiam, że pojawi się zewnętrzny napęd, by sobie grać z płytek w starocie. I tyle.

  4. Harry
    03:37 Odpowiedz

    Korzystałem z ps1 ps3 i ps4 teraz przerzuciłem się na Xbox dlaczego bo Aplikacja Xbox jest już na nowych telewizorach od kilku lat a tak jak w moim przypadku mam starszy tv dokupiłem sobie Amazon stick za 300 zł i mam to samo co w nowych tv gry z kontem amazona sa za free biblioteka dosyć uboga ale jest za to z abonamentem xboxa mam już wielką bibliotekę i konsole za 300 zł więc po co mam kupować ps6 za pewnie 3 lub 4 tysiące jeśli nie wejdzie podobna apka od sony to w perspektywie kilku lat play station padnie

  5. Ja
    08:14 Odpowiedz

    Co to za wymysł z tymi winylami, pudełka są już drogie,ale cena produkcji i spedycji już jest w to wiloczona. Dlaczego miałaby być być jeszcze drozsze…bez sensu te przewidywania insidera

    cyfra jeszcze droższa że względu na 30%marzy jakaySont chcę

    1. Grzegorz Karaś
      08:33 Odpowiedz

      To analogia z muzyki: dominująca jest forma cyfrowa, z kolei nośniki fizyczne są bardziej dla kolekcjonerów.

  6. Henry
    14:55 Odpowiedz

    Nawet jak odejdzie +/- 10-20% graczy, to poprostu podniosą ceny subskrypcji jak i gier w ps store, tak zeby to sobie wyrównać, po tym ruchu nastepne kilka procent zrezygnuje przeliczając, że taniej wyjdzie zmienic platforme.
    Zostaną tylko dla których bez roznicy jest wydac zamiast 250-300 to 400-500 za nieokreślony czasowo dostęp do gry:)
    Strata użytkowników=wyższe ceny

  7. Olo
    10:49 Odpowiedz

    Tłumaczcie proszę swoim dzieciom,.że tylko prawdziwa własność jest źródłem wolności. Wszelkie subskrybcje, wypożyczenia, współdzielenia są po to by Was zniewolić, korporacje będą czerpać olbrzymie korzyści za to, że politycy będą mogli banować niewygodnych dla systemu.

Zostaw komentarz