Przejdź do treści

Microsoft wstrzymuje ważną aktualizację bezpieczeństwa Windows 11. Powodem problemy z kompatybilnością

3 minuty czytania

Microsoft tymczasowo zatrzymał proces aktualizacji certyfikatów Secure Boot na wybranych urządzeniach z Windows 11. Firma zablokowała proces ze względu na wykryte problemy ze zgodnością i pracuje nad poprawkami oprogramowania układowego.

Microsoft prowadzi wymianę wygasających certyfikatów z 2011 roku na nowsze certyfikaty z 2023 roku, które mają utrzymać ochronę procesu uruchamiania systemu Windows 11. Jak podaje Windows Latest, wstrzymanie dotyczy urządzeń przypisanych do grupy dotkniętej znanym problemem technicznym – wśród nich część komputerów HP.

Windows 11: Secure Boot otrzymuje nowe certyfikaty

Secure Boot to mechanizm bezpieczeństwa wykorzystujący UEFI, który sprawdza podpisy cyfrowe oprogramowania uruchamianego przed startem systemu Windows. Dzięki temu komputer może blokować nieautoryzowane komponenty – na przykład bootkity, czyli złośliwe oprogramowanie działające jeszcze przed załadowaniem systemu operacyjnego. Najgłośniejszym przykładem takiego zagrożenia jest BlackLotus – bootkit wykryty w 2023 roku, który wykorzystywał luki w starszych bootloaderach Windows do obejścia Secure Boot na w pełni zaktualizowanych systemach.

Powodem aktualizacji jest to, że certyfikaty wydane w 2011 roku zaczęły wygasać w 2026 roku. Klucz Microsoft Corporation KEK CA 2011 wygasł 24 czerwca 2026, Microsoft UEFI CA 2011 – 27 czerwca, a Microsoft Windows Production PCA 2011 wygaśnie 19 października 2026. Zastępują je certyfikaty oznaczone jako 2023 Secure Boot certificates, ważne do 2038 roku.

Większość komputerów powinna otrzymać aktualizację automatycznie przez Windows Update. W przypadku niektórych urządzeń konieczne mogą być jednak dodatkowe działania, między innymi aktualizacje firmware’u przygotowane przez producentów sprzętu.

Microsoft zatrzymał aktualizację na wybranych urządzeniach

Takie są plany – rzeczywistość jednak wygląda trochę inaczej. Microsoft poinformował, że w przypadku części komputerów proces aktualizacji certyfikatów Secure Boot został tymczasowo zatrzymany. W aplikacji Windows Security urządzenia te otrzymują komunikat: „Secure Boot zablokowany z powodu znanych problemów”. Jak wyjaśnia Microsoft, urządzenia z tej grupy są dotknięte znanym problemem – do czasu wypracowania rozwiązania wspólnie z partnerami sprzętowymi firma zawiesiła więc update’y. Jednym z producentów, którzy potwierdzili problem, jest HP – koncern przyznał, że aktualizacja BIOS-u przygotowująca komputery do przejścia na nowe certyfikaty przypadkowo zablokowała ten proces na części modeli.

Wstrzymanie nie oznacza jednak na szczęście natychmiastowej utraty możliwości uruchomienia systemu. Urządzenia, które nie otrzymają nowych certyfikatów przed wygaśnięciem starszych, nadal będą mogły startować i otrzymywać standardowe aktualizacje Windows. Microsoft ostrzega jednak, że z czasem mogą utracić możliwość otrzymywania przyszłych zabezpieczeń dotyczących wczesnego etapu uruchamiania systemu.

Osobną kategorią są komputery, dla których producent w ogóle nie planuje wydać aktualizacji firmware’u. Dell potwierdził, że nie udostępnia aktualizacji BIOS dla platform, których wsparcie zakończyło się przed 1 stycznia 2026 roku – podobne ograniczenia czasowe mają też inni producenci, tacy jak HP czy Lenovo. W praktyce oznacza to, że część starszych modeli może nigdy nie otrzymać nowych certyfikatów, niezależnie od tego, czy dany egzemplarz trafił do grupy z wstrzymaną aktualizacją, czy nie.

Co powinni zrobić użytkownicy Windows 11

Microsoft zaleca, aby użytkownicy instalowali najnowsze aktualizacje systemu i sprawdzili w aplikacji Zabezpieczenia Windows (Zabezpieczenia urządzenia, a potem Bezpieczny rozruch), czy urządzenie otrzymało nowe certyfikaty. W środowiskach firmowych administratorzy powinni monitorować stan urządzeń i reagować na komputery, które nie mogą przejść procesu aktualizacji. Użytkownicy indywidualni powinni zaś poczekać na pojawienie się odpowiednich poprawek. Więcej na ten temat pisze dział pomocy Microsoftu.

Na koniec warto dodać, że to już kolejna z całej serii mniejszych lub większych wtop związanych z aktualizacjami systemu Windows 11. Całkiem niedawno doświadczyliśmy osobliwego błędu związanego z działaniem systemowego Kosza, bywało też, że nie uruchamiał się po aktualizacji, co zresztą okazało się plagą dla wielu użytkowników. Szwankował Notatnik i wiele innych programów, które się nie uruchamiały, Microsoft eksperymentował też z niechcianymi funkcjami AI. Cóż, obstawiam, że ten system na pewno nie zapisze się w pamięci użytkowników jako udany.

0 komentarzy

Zostaw komentarz