Oznacza to zakończenie wieloletniego procesu wygaszania starej platformy rozszerzeń i pozostawienie w przeglądarce wyłącznie dodatków zgodnych z Manifest V3.
Koniec ostatnich obejść
Google rozpoczął wycofywanie Manifest V2 już kilka lat temu, argumentując tę decyzję względami bezpieczeństwa, wydajności i uproszczeniem architektury rozszerzeń. W 2025 roku rozszerzenia MV2 zostały całkowicie wyłączone w stabilnych wydaniach Chrome – konkretnie wraz z Chrome 138 z lipca 2025 r. – jednak część zaawansowanych użytkowników nadal korzystała z różnych flag i obejść pozwalających przywrócić działanie starszych dodatków.
Teraz firma usuwa również te pozostałości. Według informacji opublikowanych przez społeczność Chromium oraz serwis 9to5Google, Chrome 150 ma usunąć flagę ExtensionManifestV2Disabled, która była najważniejszym sposobem na utrzymanie działania rozszerzeń MV2. Następnie Chrome 151 wyeliminuje kolejne elementy związane z dawną platformą rozszerzeń – w tym flagi ExtensionManifestV2Unsupported, ExtensionManifestV2Availability oraz AllowLegacyMV2Extensions. W praktyce oznacza to, że po wdrożeniu Chrome 151 nie będą już dostępne żadne oficjalnie wspierane metody uruchamiania rozszerzeń opartych na Manifest V2.
Najbardziej odczuwalną konsekwencją zmian będzie definitywny koniec działania klasycznej wersji rozszerzenia uBlock Origin w Google Chrome. Dodatek ten został stworzony w oparciu o Manifest V2 i od dawna nie jest już wspierany przez aktualne wydania przeglądarki. Część użytkowników korzystała jednak z nieoficjalnych sposobów na jego dalsze uruchamianie. Po usunięciu ostatnich mechanizmów zgodności w Chrome pozostaną wyłącznie rozszerzenia przygotowane dla Manifest V3, takie jak uBlock Origin Lite i inne nowocześniejsze blokery reklam.
Google wskazuje na bezpieczeństwo i koszty utrzymania
Powody decyzji Google wyjaśnił inżynier Chromium Devlin Cronin. Jak podkreślił, rozszerzenia Manifest V2 nie są już dozwolone w żadnej wspieranej wersji Chrome, a dalsze utrzymywanie związanej z nimi funkcjonalności generuje dodatkową złożoność kodu, dług technologiczny oraz ryzyka bezpieczeństwa. Zespół Chromium miał również znaleźć błędy występujące wyłącznie w architekturze MV2. Jednocześnie Google zaznacza, że inne przeglądarki mogą samodzielnie zdecydować o dalszym wspieraniu starszego standardu rozszerzeń.
Oczywiście oficjalne tłumaczenia to jedno – zupełnie inną sprawą jest jednak fakt, że Google walczy z blokerami, gdyż na reklamach opiera swój biznes. Tym samym więc koncern znalazł wygodną wymówkę, by zoptymalizować przychody, a nadchodzące wydania Chrome 150 i 151 są ostatnim etapem procesu migracji z Manifest V2 do Manifest V3.
Dla większości użytkowników korzystających już z nowych rozszerzeń zmiana pozostanie niezauważalna. Dla osób, które do tej pory utrzymywały przy życiu starsze dodatki za pomocą ukrytych ustawień i flag, będzie to jednak definitywny koniec tej możliwości.
0 komentarzy