Nadszedł czas roku, gdy korporacje jedna po drugiej dzielą się swoimi wynikami finansowymi z akcjonariuszami. Po Microsofcie, który ogłosił, iż Xbox nie przyczynia się przesadnie do sukcesów firmy, przyszła kolej na Sony i jego PlayStation. Japończycy akurat powodów do narzekań nie mają, bo choć sprzedaż PlayStation 5 spadła (trudno się dziwić – większość osób, które interesowały się tym sprzętem, zdążyły się już w niego zaopatrzyć), tak zyski płynące z sektora gier wideo są znaczne. Przy okazji otrzymaliśmy okazję do zweryfikowania faktu, czy wersje cyfrowe rzeczywiście dominują nad wydaniami pudełkowymi. W skrócie – tak, aczkolwiek dysproporcja nie jest tak ogromna, jak wynikało z najbardziej pesymistycznych pogłosek.
Znakomity kwartał i podniesienie rocznych celów Sony
Jak możemy przeczytać w sprawozdaniu, w okresie od kwietnia do czerwca zysk operacyjny grupy Sony wzrósł o 40% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, osiągając poziom 476,5 miliarda jenów (ok. 11,16 miliarda zł). W reakcji na tak dobre rezultaty japoński koncern zdecydował się podnieść prognozę rocznego zysku operacyjnego (za rok kończący się w marcu) o 8% – do kwoty 1,72 biliona jenów (około 40,28 miliarda zł).
Sporą poprawę zaliczył segment gier wideo, a złożyło się na to kilka czynników, w tym zwrot swego czasu niesłusznie pobieranych przez Amerykanów ceł, korzystne wahania kursów walutowych oraz skuteczna kontrola wydatków operacyjnych wewnątrz działu. Wśród negatywnych aspektów wymieniono zaś wzrost nakładów inwestycyjnych, w szczególności tych dotyczących platformy nowej generacji (jeśli ktoś jeszcze nie był przekonany co do tego, iż PlayStation 6 powstaje, teraz już nie powinien mieć co do tego żadnych złudzeń), firma musiała się też liczyć z kosztami restrukturyzacji.
Jak radzi sobie PlayStation 5?
Zgodnie z tym, co zostało wspomniane we wstępie, chociaż gamingowe ramię Sony radzi sobie naprawdę nieźle, tak sprzedaż PlayStation 5 spada. Wedle dostępnych danych, przytoczonych przez redakcję Push Square, na dzień 30 czerwca 2026 r. łączna sprzedaż tej konsoli osiągnęła poziom 95,3 mln sztuk. W ostatnim kwartale rozeszła się ona w liczbie 1,6 mln egzemplarzy, co stanowi spadek o około 36% w porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku.
Mimo wszystko analitycy są przekonani co do tego, iż statystyki poprawi nadchodząca premiera GTA 6. Jakby nie patrzeć, jedną z najczęściej kupowanych konsol jest właśnie PlayStation 5 Pro. Zainteresowanie sprzętem w naszym kraju jest na tyle duże, że jego ceny wystrzeliły w kosmos, a niektóre sklepy informują o pustkach w magazynach oraz braku możliwości złożenia zamówienia.
Dowiedzieliśmy się również, że łączna liczba użytkowników PlayStation sięgnęła pułapu 125 milionów, co stanowi wzrost o 2% w ujęciu rok do roku i jest rekordowym wynikiem w przypadku czerwca. Ciekawostką jest, iż przy okazji spadła sprzedaż gier zewnętrznych producentów.


Wisienką na torcie są zaś dane dotyczące sprzedaży gier z podziałem na wydania fizyczne i te cyfrowe. Okazało się, że Sony mówiło prawdę, kiedy twierdziło, iż drugie z wymienionych cieszą się o wiele większą popularnością. W minionym kwartale 82% ze wszystkich kopii, które się rozeszły, miało wirtualną formę. Czy to wystarczający powód, aby całkowicie zrezygnować z pudełek i płyt? Według wielu producentów. Dla przykładu, w przypadku Capcoma cyfrowe kopie odpowiadają aż za 93% sprzedaży, niemniej firma zadeklarowała się do wydawania swoich tytułów na nośnikach tak długo, jak będzie to możliwe. Swoje trzy grosze na temat kontrowersyjnego pomysłu Sony dorzucili także twórcy Clair Obscur: Expedition 33.
Sony zabezpieczyło zapasy pamięci
Korzystając z okazji, Japończycy postanowili także pochwalić się tym, że udało im się „zabezpieczyć ilość pamięci niezbędną do zrealizowania prognozowanej wielkości sprzedaży w roku obrotowym 26”. Zaznaczano też, iż „założenia dotyczące rentowności sprzętu w roku obrotowym 26, która ma pozostać na poziomie zbliżonym do roku obrotowego 25, pozostają bez zmian”.











0 komentarzy