Festiwal Steam Next Fest przyniósł ogromną liczbę wersji demonstracyjnych nadchodzących gier, ale przy okazji obnażył to, czego wiele osób się obawia. Mianowicie – z danych platformy SteamDB wynika, że około 20 procent ze wszystkich uczestniczących w akcji produkcji oficjalnie deklaruje wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji. Wielu deweloperów jest zaś zdania, iż obowiązkowe oznaczanie każdego przypadka użycia AI przysparza twórcom problemów wizerunkowych.
Coraz więcej gier powstaje z pomocą sztucznej inteligencji
Festiwal Steam Next Fest powrócił do największego cyfrowego sklepu z grami na komputerach osobistych, oferując graczom szeroki wybór wersji demonstracyjnych nadchodzących tytułów. Statystyki zebrane przez serwis SteamDB, który umożliwia monitorowanie i filtrowanie bazy gier za pomocą tagów, pokazują wyraźny trend w wykorzystaniu nowych technologii. Jak podaje zagraniczna redakcja Eurogamera, która postanowiła przyjrzeć się zagregowanym danym, na przeszło 8700 tytułów zgłoszonych do Steam Next Fest aż 1704 (co daje nam współczynnik na poziomie ok. 20%) z nich korzystało w pewnym stopniu z dobrodziejstw oferowanych przez sztuczną inteligencję. Czy to dobrze, czy też wręcz przeciwnie – akurat co do tego zdania pozostają podzielone.
Faktem jest zaś to, iż platforma Valve wymaga od twórców gier postawienia sprawy czarno na białym – albo AI znalazła zastosowanie w procesie produkcji, albo nie. Jedynym odstępstwem od tej zasady są sytuacje, w których technologia ta posłuży wyłącznie do uzyskania „wzrostu wydajności” i wtedy też na karcie danego tytułu nie musi znaleźć się stosowna notka. Nawet w takich przypadkach Steam mocno naciska na to, aby ogólne zastosowanie sztucznej inteligencji było jasno komunikowane samym graczom i mogli oni podjąć świadomą decyzję odnośnie do zakupu, mając ten fakt na uwadze.
Deklaracje o wykorzystaniu AI są problemem dla twórców gier?
Obowiązek składania deklaracji o użyciu sztucznej inteligencji stawia czasami twórców w kłopotliwej sytuacji. Przykładowo, niedawno japońska Sega musiała gęsto tłumaczyć się z tego, w jaki sposób generatywne AI zostało wykorzystane w nowej odsłonie serii Crazy Taxi. Początkowo informowano wyłącznie o tym, że algorytmy posłużyły do stworzenia elementów tła, niemniej podczas wydarzenia Summer Game Fest narracja uległa zmianie i ogłoszono, iż technologia została użyta wyłącznie jako „punkt odniesienia”.
Sama technologia generatywnej AI wciąż budzi ogromne kontrowersje zarówno wśród samych graczy, jak i niektórych deweloperów. Nie zmienia to jednak tego, iż sięgają po nią zarówno niewielcy, szukający oszczędności twórcy, jak i ogromne studia – wliczając w to Pearl Abyss, odpowiedzialne za niedawny hit w postaci Crimson Desert. Coraz więcej jest zaś głosów wieszczących, że sztuczna inteligencja nigdzie się nie wybiera, a wręcz przeciwnie – staje się integralnym elementem gamedevu. Tak sądzi twórca Yes, Your Grace, tak też uważa producent Stellar Blade, wedle którego skorzystanie ze wsparcia AI jest jedyną szansą na nawiązanie uczciwej walki z chińskimi studiami, dysponującymi o wiele obszerniejszą siłą roboczą.
0 komentarzy