Przejdź do treści

Epic Games szuka inżyniera ds. bezpieczeństwa. Przełom w walce z cheatami na Linuxie i Steam Decku?

3 minuty czytania

Czy Linux doczeka się pełnoprawnej implementacji narzędzi anti-cheat, dzięki czemu użytkownicy systemu będą mogli wreszcie cieszyć się rozgrywką online?

Epic Games ruszyło z rekrutacją na stanowisko starszego inżyniera ds. bezpieczeństwa gier i nie byłoby w tym fakcie nic dziwnego, gdyby nie to, iż firmie zależy na znalezieniu kogoś, kto jest obyty z Linuksem. Informacja ta sprawiła, że w sieci zawrzało od plotek dotyczących potencjalnego debiutu Fortnite’a na dystrybucjach rzeczonego systemu, z potencjalną opcją zagrania w popularne battle royale nawet na Steam Decku.

Nowa oferta pracy zdradza plany Epic Games

Osoba, której uda przebić się przez proces rekrutacji i będzie mogła pochwalić się uzyskaniem tytułu Senior Game Security Engineer (czyli właśnie starszego inżyniera ds. bezpieczeństwa gier), zasili zespół odpowiedzialny za systemy anti-cheat. Jak możemy przeczytać w treści ogłoszenia zamieszczonego na stronie tytułowego przedsiębiorstwa, rola ta została przypisana do działu Epic Online Services w Cary w Północnej Karolinie i obejmuje swoim zasięgiem zarówno autorskie tytuły studia, jak i produkcje firm trzecich.

Tak brzmi oficjalny opis stanowiska:

Epic Games poszukuje starszego inżyniera ds. bezpieczeństwa gier, który dołączy do naszego zespołu ds. przeciwdziałania oszustwom i będzie zajmował się nie tylko naszymi tytułami, ale także szeroką gamą gier z całego świata. Dołączysz do zespołu posiadającego wieloletnie doświadczenie w tworzeniu niezawodnego oprogramowania, które chroni sesje gry milionów graczy każdego dnia. Będziesz pisać kod w wyjątkowo specyficznym i dynamicznym środowisku, aby przeciwdziałać oszustwom, minimalizując jednocześnie ingerencję w system. Jeśli pasjonujesz się inżynierią odwrotną, bezpieczeństwem komputerowym, wewnętrznymi mechanizmami systemów operacyjnych, zabezpieczeniami przed debugowaniem oraz ochroną oprogramowania, to trafiłeś we właściwe miejsce. To niesamowita okazja, by stworzyć bezpieczne środowisko dla milionów graczy i rozwijać najlepsze praktyki branżowe.

Z opublikowanego oferty pracy wynika, że głównym zadaniem nowego inżyniera będzie „wspieranie i rozwijanie możliwości anti-cheat dla systemu Linux w strukturach Epic”. Amerykański gigant stawia przed kandydatami wysokie wymagania technologiczne, oczekując od nich m.in. głębokiej wiedzy na temat wewnętrznych mechanizmów systemów operacyjnych Linux oraz Windows, doświadczenia w inżynierii wstecznej w kontekście architektur x86 i x64, a także praktycznej znajomości języków C/C++. Padła również wzmianka na temat mile widzianego obeznania w konstrukcji sieciowych gier wideo przeznaczonych dla wielu graczy oraz „doświadczenia w pracy z analizą danych w celu rozwiązywania, zapobiegania lub monitorowania problemów na dużą skalę”. Jak więc widać, ogłoszenie zdecydowanie nie jest kierowane do świeżaków i prawdopodobnie wyłącznie prawdziwym wyjadaczom uda się przejść przez sito.

Epic Games zabrał się rozwijanie Easy Anti-Cheat?

Redakcja portalu VideoCardz postanowiła przy okazji przypomnieć, iż od 2018 roku Epic jest właścicielem rozwiązania znanego jako Easy Anti-Cheat. Fakt faktem pojawienie się oferty pracy nie jest jednoznacznym dowodem na to, że Fortnite i inne zależne od oprogramowania blokującego oszustwa produkcje zmierzają na Linuksa, niemniej nie można wykluczyć takiej opcji.

Zauważono również, że samo narzędzie Easy Anti-Cheat już teraz oferuje oficjalne wsparcie dla systemów Linux, macOS oraz konsoli Steam Deck w ramach pakietu Epic Online Services. Problem leży jednak w tym, że kwestię implementacji zabezpieczenia pozostawiono w rękach deweloperów konkretnych gier. To właśnie z tego powodu wiele popularnych tytułów wieloosobowych nadal nie działa na Steam Decku i innych maszynach działających pod kontrolą Linuksa. Na ironię zakrawa zaś fakt, iż w gronie tym znajduje się sam Fortnite, który mimo bycia własnością Epic Games, nie pozwala na zabawę użytkownikom pingwiniego OS. Ten zaś, swoją drogą, staje się coraz ciekawszą alternatywą dla Windowsa i wiele wskazuje na to, że nawet Epic Games zaczęło to wreszcie dostrzegać.

0 komentarzy

Zostaw komentarz