Przejdź do treści

Valve rusza z kolejną fazą sprzedaży Steam Machine. Pierwsi użytkownicy otrzymują możliwość zakupu

2 minuty czytania

Społeczność Steam Machine zaczyna otrzymywać kolejne wiadomości od Valve z możliwością finalizacji zakupu urządzenia. Z wpisów na Reddicie wynika, że firma stopniowo uruchamia zamówienia dla kolejnych osób z wcześniej losowo utworzonej kolejki, co wskazuje na przejście do następnej fazy sprzedaży.

Na subreddicie poświęconym Steam Machine zaczęły pojawiać się wpisy osób, które otrzymały wiadomość e-mail pozwalającą przejść do właściwego zakupu komputera. Jeden z użytkowników opublikował zrzut ekranu potwierdzający możliwość złożenia zamówienia tuż po północy, informując, że Valve udostępniło mu opcję zakupu wybranego wariantu urządzenia.

Kolejni użytkownicy dostają zielone światło od Valve

Nie jest to odosobniony przypadek. W komentarzach pod wpisem oraz w innych wątkach społeczności kolejne osoby potwierdzają otrzymanie podobnych wiadomości w różnych godzinach dnia. Użytkownicy zauważają, że e-maile nie trafiają do wszystkich jednocześnie, lecz są wysyłane partiami. Część osób raportowała otrzymanie zaproszeń około godziny 19:00 naszego czasu, kolejni około 22:00, a następne wiadomości zaczęły pojawiać się również w nocy.

Komentarze pokazują, że wielu zainteresowanych na bieżąco monitoruje skrzynki pocztowe i próbuje ustalić sposób działania systemu. Dominują jednak głosy przypominające, że Valve od początku zapowiadało losową kolejność przydzielania miejsc w kolejce zakupowej, dlatego moment zapisania się na listę rezerwacyjną nie gwarantuje wcześniejszego otrzymania zaproszenia do zakupu.

Jednocześnie spora grupa użytkowników nadal czeka na swoją wiadomość. Na Reddicie regularnie pojawiają się wpisy od osób, które mimo znalezienia się w kolejce rezerwacyjnej nie otrzymały jeszcze możliwości sfinalizowania zamówienia. Jeśli miałeś więc szczęście i niczego jeszcze nie dostałeś, to bez obaw – nie jesteś sam.

Tak ma wyglądać dalszy proces

Obecna sytuacja jest zgodna z planem przedstawionym wcześniej przez Valve. Firma nie zdecydowała się na klasyczną przedsprzedaż opartą na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”. Zamiast tego przez kilka dni zbierała zgłoszenia, a następnie losowo ułożyła kolejkę uprawnionych do zakupu. Rozwiązanie ma ograniczyć przewagę botów, osób korzystających z wielu kont oraz scalperów.

Osoby, które znalazły się w kolejce zakupowej, otrzymują wiadomość e-mail z możliwością złożenia zamówienia. Inni pozostają na liście oczekujących i będą otrzymywać kolejne zaproszenia w miarę udostępniania następnych partii urządzeń lub zwalniania się miejsc po niewykorzystanych rezerwacjach. Valve od początku zapowiadało, że proces będzie rozłożony w czasie i nie wszyscy zainteresowani będą mogli kupić Steam Machine w dniu premiery.

Pierwsze relacje użytkowników pokazują więc, że ten mechanizm właśnie wszedł w kolejną fazę. Coraz więcej osób otrzymuje możliwość sfinalizowania zakupu, choć proces odbywa się stopniowo, a nie w ramach jednorazowej wysyłki do wszystkich oczekujących. Grupa tych ostatnich najwyraźniej nie topnieje. I to pomimo faktu, że Valve zaczał się wycofywać rakiem z twierdzeń co do wydajności sprzętu w 4K. Niezbyt atrakcyjnie wypada też porównanie nowej zabawki giganta z PS5.

0 komentarzy

Zostaw komentarz