Uczestnicy programu Xbox Insider nie otrzymali w tym tygodniu standardowej aktualizacji dla konsol Xbox Series X|S, co wywołało spore zaskoczenie w społeczności. Branżowe przecieki sugerują jednak, że opóźnienie to zwiastuje ogromne zmiany. Wedle redakcji serwisu MP1st, Microsoft ma wkrótce zaprezentować Projekt Positron – wyczekiwaną funkcję konwersji gier z płyt na wersje cyfrowe. Ruch ten zbiega się w czasie z głośnymi doniesieniami o planach konkurencji dotyczących całkowitego porzucenia fizycznych nośników do stycznia 2028 roku oraz tymi dotyczącymi całkowitego braku krążków w pudełkach z Grand Theft Auto 6 (a raczej z kodami na pobranie Grand Theft Auto 6).
Czym jest Projekt Positron?
Już na wstępie warto przypomnieć, że pogłoski o pracach Microsoftu nad systemem umożliwiającym konwersje gier z fizycznych nośników na cyfrowe licencje przypisywane do konta nie są niczym nowym, a po raz pierwszy wspominaliśmy o nich już dobre kilka miesięcy temu. Wszystko wskazuje jednak na to, iż wysiłki giganta z Redmond przyniosły oczekiwany rezultat, a Positron podobno jest już praktycznie gotowy do startu. Ten zaś, jeśli wierzyć przeciekom, może mieć miejsce już w przyszłym tygodniu.
Choć brak wypuszczenia cyklicznej aktualizacji systemu zaskoczył użytkowników, zwłaszcza że szefowa marki, Asha Sharma, deklarowała wcześniej wydawanie poprawek regularnie co dwa tygodnie i do tej pory słowa dotrzymywała. Głównodowodzący programu Xbox Insider, Brad Rossetti, zasugerował w mediach społecznościowych, że na nową wersję warto poczekać, co wywołało falę spekulacji. Choć nie zdradził on oficjalnych szczegółów, znany dziennikarz branżowy Jez Corden odpowiedział na jego wpis krótkim komunikatem o następującej treści:
Jak ma działać ów Projekt Positron, bądź też po prostu Positron? Na chwilę obecną dostępne informacje wskazują na to, że narzędzie pozwoli graczom na włożenie do napędu obsługiwanej płyty z konsoli Xbox One lub Xbox Series X w celu wygenerowania cyfrowej licencji, która to zostanie przypisana do konta Microsoft danego użytkownika.
Choć rozwiązanie to wiąże się z odejściem od tradycyjnego korzystania z fizycznych nośników, projekt niesie ze sobą dwie kluczowe korzyści, które mogą uspokoić (przynajmniej chwilowo) graczy. Redakcja MP1st zakłada bowiem, że użytkownicy zachowają możliwość fizycznego przekazywania płyt swoim przyjaciołom, zaś handel używanymi grami w pudełkach nadal będzie mógł bez przeszkód funkcjonować.
Mechanizm działania opiera się na powiązaniu licencji cyfrowej z kontem, które w danym momencie aktywowało płytę. Jeśli gra zmieni właściciela, poprzedni użytkownik automatycznie straci do niej dostęp przez sieć. W momencie odsprzedaży fizycznego nośnika, cyfrowa licencja zostanie po prostu przeniesiona z płyty na konto Microsoft nowego nabywcy. Choć cały system nie doczekał się jeszcze oficjalnego potwierdzenia ze strony giganta z Redmond, wszystko wskazuje na to, że trafi on do testów znacznie szybciej, niż zakładano – czyli właśnie już za kilka dni.











0 komentarzy