Czy tytuł, który ukazuje się równolegle na pecetach i PlayStation 5 może być „konsolowym exclusive’em”? Według Sony tak i choć cała reklama bazuje na sprytnej grze słów (ów „konsolowy exclusive” odnosi się do tego, że w Phantom Blade Zero przez co najmniej rok nie zagramy na Xboksach oraz sprzęcie Nintendo), tak nie sposób odnieść wrażenia, że korporacja stara się usilnie promować swoje urządzenie, cierpiące z powodu niedoboru prawdziwych produkcji na wyłączność.
Nie, Phantom Blade Zero nie jest tytułem ekskluzywnym na PlayStation 5
Phantom Blade Zero, nadchodząca gra akcji ze stajni S-GAME, doczekała się nowego zwiastuna oraz startu zamówień przedpremierowych. Wyceniony na 59,99 dolarów (lub 299 zł w naszym kraju, co jest osobną kwestią i sporym niedopatrzeniem zarazem) za wersję podstawową tytuł jest reklamowany przez Sony jako „produkcja dostępna wyłącznie na konsolę PlayStation 5” (ang. „PlayStation 5 console exclusive). Szkopuł w tym, iż Phantom Blade Zero wychodzi także na pecetach, co zresztą zostało podkreślone na grafice, acz już o wiele mniejszą czcionką.

Jak możemy przeczytać na zrzucie ekranu promującym Phantom Blade Zero na PS5:
Tytuł dostępny również na PC. Niedostępny na innych konsolach przez co najmniej 12 miesięcy od momentu premiery.
Sony
Co prawda w języku angielskim slogan reklamowy rzeczywiście można interpretować jako zapowiedź ekskluzywności wśród konsol, niemniej nasza rodzima mowa nie jest w tej kwestii przesadnie elastyczna, a bezpośrednie (i poprawne) przetłumaczenie hasła może wprowadzić w błąd. Sytuacji nie poprawia też fakt, że Japończykom ewidentnie nie zależało na wyeksponowaniu wzmianki o dostępności pecetowej edycji.
Aby więc ukrócić wszelkie domysły i postawić sprawę jasno – Phantom Blade Zero zadebiutuje na PC i PlayStation 5 29 października 2026 roku. Na pozostałych konsolach, głównie Xboksach Series X|S, aczkolwiek nie można wykluczyć też potencjalnej wersji na Nintendo Switch 2, w twór S-GAME nie zagramy przez co najmniej 12 miesięcy od październikowego debiutu.









0 komentarzy