Nintendo umieściło na amerykańskich stoiskach demonstracyjnych Switcha 2 komunikaty informujące klientów o nadchodzącej podwyżce cen konsoli, a oficjalnie mówi o tym już od paru miesięcy. To spory kontrast względem Sony, które przy wzroście ceny PS5 dało potencjalnym nabywcom zaledwie kilka dni na reakcję i ogłosiło ją za pomocą krótkiego komunikatu na stronie.
Konsumentom podoba się taka transparentność
Stoiska demonstracyjne w USA, na których klienci sklepów mogą przetestować najnowsze gry, informują wprost, dużą czcionką, że Nintendo Switch 2 niedługo zdrożeje z 449,99 do 499,99 dolarów w USA. W Europie cena wzrośnie z 469,99 do 499,99 euro, w Polsce oznacza to podniesienie obecnej sugerowanej ceny detalicznej (2199 zł) prawdopodobnie o 100-200 zł (nie mamy jeszcze oficjalnego potwierdzenia dla naszego regionu). Zmiana wchodzi w życie 1 września.
To jasne, że nikt nie lubi podwyżek, zwłaszcza że konsole z biegiem czasu zawsze stawały się przynajmniej nieco tańsze, a obecna generacja to w tej kwestii odstępstwo od normy. Potencjalni klienci zwracają jednak uwagę, że postępowanie Nintendo jest uczciwe wobec nich, bo jeśli ktoś naprawdę chciał kupić Switcha 2, to miał na to czas od maja aż do początku września.
Konkurencja dała graczom mniej czasu
Nintendo poinformowało o podwyżce już 8 maja, czyli ze 115-dniowym wyprzedzeniem. Dla porównania, Sony przy ostatniej podwyżce cen PS5 (z 2 kwietnia) dało graczom zaledwie 6 dni na reakcję i nie tłumaczyło się szczegółowo z powodów zmiany. Microsoft dał nieco więcej czasu, ostrzegając klientów 37 dni wcześniej o podwyżce cen Xboksa w komunikacie z końca czerwca.
Nintendo zdecydowało się też wytłumaczyć klientom decyzję o podniesieniu ceny sprzętu. Japończycy argumentują ją trwającym od miesięcy kryzysem na rynku pamięci RAM (rosnące ceny pamięci uderzają w cały rynek elektroniki, nie tylko w konsole), a także cłami (w USA) i innymi trudnościami produkcyjnymi. Prezes Shuntaro Furukawa przeprosił nawet za podwyżkę, co gracze chwalą w kontraście do podejścia Sony. Furukawa dodał też, że nawet po nowej cenie firma wciąż będzie częściowo pokrywać rosnące koszty komponentów z własnej kieszeni i nie przerzuci wszystkiego na klientów. Warto zaznaczyć, że podwyżka Switcha 2 jest procentowo mniejsza niż wcześniejsze podwyżki PS5 i Xboksa.
Warto też pamiętać, że zachęcanie do zakupu wprost przy demo konsoli to oczywiście nie tylko gest dobrej woli. Nintendo w ten sposób podpowiada klientom, żeby kupili sprzęt (i zapewne też gry) zanim w życie wejdzie nowy cennik, czyli napędza sprzedaż przed 1 września.







![Tak wyglądało pełne zaćmienie Słońca w Hiszpanii. Aż zaniemówiłem z wrażenia, widząc na własne oczy ten piękny kosmiczny spektakl [NASZE ZDJĘCIA]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-768x437.jpg)



0 komentarzy