Szefowie największych laboratoriów badawczych zajmujących się kwestiami AI, w tym OpenAI oraz Anthropic, wystąpili przed Radą Bezpieczeństwa ONZ, wzywając do wprowadzenia międzynarodowych zasad nadzoru nad sztuczną inteligencją. Ostrzegają oni przed ryzykiem utraty kontroli nad technologią, co, ich zdaniem, może przełożyć się na wystąpienie zagrożeń egzystencjalnych dla ludzkości. Ku absolutnemu braku zaskoczenia, propozycjom opracowania globalnych regulacji sprzeciwiają się Stany Zjednoczone. Ich obecnie największy rywal, Chiny, przestrzega zaś przed cyfrową hegemonią i jej potencjalnymi konsekwencjami, zachęcając przy tym do skupienia się na otwartoźródłowych rozwiązaniach.
Sam Altman prosi o regulację poczynań Sama Altmana
Jak podaje portal AP News, celem szefów firm technologicznych było zwrócenie uwagi świata na szybko rozwijające się i potencjalnie niebezpieczne możliwości algorytmów. Co prawda zarówno Dario Amodei z Anhtropic, jak i Sam Altman z OpenAI, wspominali już o tym wcześniej, niemniej przedstawienie swoich poglądów Radzie Bezpieczeństwa ONZ nadaje tej sprawie zupełnie nowego kształtu. Amodei stwierdził, iż „jeśli sztuczna inteligencja będzie źle zarządzana, może stanowić zagrożenie dla całej ludzkości”, z kolei Altman wieszczy, że bez odpowiednich zabezpieczeń „ludzie mogą bezpowrotnie utracić kontrolę nad przyszłością na rzecz algorytmów”.
Mężczyźni dokładali starań, aby nakłonić przedstawicieli państw do podjęcia działań zapobiegających nadmiernej koncentracji potęgi w rękach pojedynczej korporacji lub jednego kraju (przypomnijmy – dosłownie chwilę wcześniej OpenAI przekonywało, że dowodzić w tej kwestii powinny Stany Zjednoczone). Korzystając z okazji, szef Anthropic zaapelował o międzynarodowe porozumienie zakazujące wykorzystywania AI do projektowania broni biologicznej oraz o wdrożenie wspólnych standardów weryfikacji i testowania modeli pod kątem utraty kontroli.
Brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband zapowiedział, że kontrola nad AI stanie się priorytetem podczas przyszłorocznego przewodnictwa Wielkiej Brytanii w grupie G20. Nadmienił również, iż Altman i Amodei wprost dają do zrozumienia, że „nie można im powierzyć zadania ochrony świata przed katastrofami” i mają w tym sporo racji.
Inny polityk, francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot porównał obecny moment do świtu ery atomowej, nawołując do stworzenia ram prawnych mających nie dopuścić do ziszczenia się czarnych scenariuszy.
USA kontra Chiny, czyli wojna o AI
Chociaż kwestia regulacji sztucznej inteligencji znajduje się na tapecie już od wielu tygodni, a dyskusje w jej obszarze przybierają na sile, tak doradca Białego Domu ds. nauki Michael Kratsios kategorycznie odrzucił pomysły nakładania odgórnych ograniczeń. Zdaniem mężczyzny obawy nie powinny powstrzymywać dalszego rozwoju technologii, a same Stany opowiadają się za szybkim upowszechnianiem korzyści płynących z AI wśród swoich sojuszników.
W międzyczasie chiński ambasador w ONZ, Fu Cong, opowiedział się za swobodą wyboru rozwiązań technologicznych przez poszczególne kraje i promocją otwartoźródłowych modeli. Chiński dyplomata ostrzegł przed tworzeniem w branży technologicznej „zamkniętych obozów”, zmuszających inne państwa do opowiadania się po jednej ze stron oraz przed dążeniami mocarstw (nie padła żadna nazwa, ale możemy się domyślić, o kim mowa) do cyfrowej hegemonii.











0 komentarzy