Jak już powszechnie wiadomo od dłuższego czasu, za sprawą kontrowersyjnej decyzji Sony od stycznia 2028 roku nie będą produkowane nowe płyty z grami na PlayStation. Wygląda jednak na to, że presja ze strony społeczności przyniosła oczekiwany rezultat i wbrew wcześniejszym zapowiedziom firma rzeczywiście może rozważać zmianę planów – a przynajmniej tak wynika z informacji przytoczonych przez youtubera Moore’s Law Is Dead, na którego słowa powołała się redakcja serwisu Wccftech.
Sony zastanawia się, czy zabicie płyt z grami to naprawdę dobry pomysł
Wspomniany youtuber, Moore’s Law Is Dead, w trakcie jednej z prowadzonych przez siebie na żywo transmisji napomknął o tym, że Japończycy rozesłali do zespołów deweloperskich długawy kwestionariusz. Pytania zawarte w ankiecie, chociaż sformułowane w sposób niebezpośredni, mają podobno na celu zebranie opinii twórców gier na temat potencjalnych zagrożeń wynikających z całkowitego porzucenia nośników fizycznych i przesiadki na dystrybucję cyfrową. Nie wykluczono przy tym opcji, że jeśli odzew ze strony studiów będzie podobny do tego, który Sony otrzymało od graczy (i to bez potrzeby proszenia ich o opinię), korporacja rozważy zmianę swojego stanowiska.
Oczywiście nie oznacza to, że Sony całkowicie porzuci swoje plany. W grę jednak może wchodzić m.in. odwleczenie terminu porzucenia płyt, co również można potraktować jako zwycięstwo, a przy okazji dowód na to, iż walka z gigantami jest jak najbardziej możliwa i warto ją kontynuować.
Teorię dotyczącą tego, że los pudełkowych wydań gier nie został jeszcze przesądzony, potwierdza też to, iż fabryka płyt Sony nie została wcale w większości dostosowana do swojego nowego celu, a poprzednie doniesienia dotyczące tej kwestii wynikały z błędnej interpretacji słów jednego z przedstawicieli przedsiębiorstwa. Nawet niedawna premiera Marvel’s Wolverine udowadnia, że popyt na fizyczne nośniki z grami wciąż jest stosunkowo spory – a na pewno większy, niż przy wielu okazjach próbowano nam wmówić. Według przytoczonych przez Wccftech danych, aż 23% przychodów wygenerowanych przez twór Insomniac w ciągu pierwszych trzech dni od premiery pochodziło z tradycyjnej sprzedaży w sklepach stacjonarnych i wysyłkowych.
Mniej optymistycznie prezentują się jednak informacje pochodzące z raportów japońskich studiów. Zarówno w przypadku Capcomu, jak i Square Enix, sprzedaż cyfrowa stanowi ok. 90% jej całości. Pierwsze z przedsiębiorstw ogłosiło jednak, że nie ma zamiaru traktować tego jako pretekstu do zrezygnowania z wydań fizycznych, a te mają ukazywać się tak długo, jak będzie to możliwe. Swoją cegiełkę dołożyło także nasze rodzime CD Projekt Red, które stwierdziło, iż Wiedźmin 4, zapowiedziany na rok 2028, będzie dostępny w namacalnej postaci, aczkolwiek jest pewien haczyk – jeśli Sony nie zmieni swoich planów, w pudełku nie znajdziemy płyty z grą. Na osłodę studio obiecuje komplet dodatków i potwierdza, że nie ma wpływu na to, jak potoczą się sprawy.











0 komentarzy